Rzecznik austriackiego ministerstwa obrony podkreślił, że kraj nie zezwala na przeloty ani transport wojsk, jeśli miałyby one wspierać którąkolwiek ze stron konfliktu. W praktyce oznacza to, że każdy lot mający bezpośredni lub pośredni związek z działaniami zbrojnymi jest odrzucany po konsultacji z resortem spraw zagranicznych.
Austria trwa przy neutralności
Według austriackich władz odmowa wynika bezpośrednio z przepisów o neutralności obowiązujących od 1955 roku. Ministerstwo obrony przyznało, że otrzymało kilka wniosków ze strony USA, jednak wszystkie zostały odrzucone właśnie z powodów prawnych. Jednocześnie zaznaczono, że nie chodzi o całkowity zakaz przelotów amerykańskich samolotów wojskowych, lecz wyłącznie o operacje powiązane z trwającym konfliktem.
Decyzja ta wpisuje się w szerszy trend w Europie, gdzie coraz więcej państw ogranicza dostęp do swojej infrastruktury wojskowej dla USA w kontekście wojny z Iranem. Choć Austria nie należy do NATO, jej centralne położenie sprawia, że przestrzeń powietrzna ma duże znaczenie strategiczne dla przelotów między Europą Zachodnią a Bliskim Wschodem.
Czytaj więcej
Donald Trump w orędziu wygłoszonym w nocy (czasu polskiego) wspominał, że władze Iranu skandowały „Śmierć Ameryce”, „śmierć Izraelowi” przez 47 lat...
Podobne kroki podjęły wcześniej Hiszpania i Włochy, co spotkało się z krytyką Waszyngtonu i wywołało pytania o jedność sojuszników. Decyzja Hiszpanii z zeszłego tygodnia o zakazie wstępu dla amerykańskich samolotów wojskowych do jej przestrzeni powietrznej została uznana za szczególnie drastyczne naruszenie jej członkostwa w NATO.
Rośnie napięcie między USA i sojusznikami z NATO
Decyzja Austrii pojawia się w okresie rosnących napięć między Stanami Zjednoczonymi a częścią europejskich partnerów. Niedawno Donald Trump krytykował Francję za odmowę udostępnienia przestrzeni powietrznej dla transportów wojskowych do Izraela, zarzucając jej brak wsparcia. Francuskie władze odpowiedziały, że nie wprowadziły całkowitego zakazu, lecz rozpatrują każdy wniosek indywidualnie zgodnie z prawem międzynarodowym.
W obliczu eskalacji konfliktu w Iranie, dostęp do przestrzeni powietrznej w Europie i na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej ograniczony, co zmusza wojskowych planistów do wyznaczania dłuższych i bardziej skomplikowanych tras przelotów. Nie wiadomo jeszcze, jak Stany Zjednoczone zareagują na decyzję Austrii i czy zdecydują się szukać alternatywnych korytarzy transportowych, choć wcześniej krytykowały europejskich partnerów za brak solidarności w udrożnianiu Cieśniny Ormuz.