Reklama

NATO buduje zautomatyzowaną strefę obronną na wschodniej flance. „Złamać impet wroga”

Po raz pierwszy wysokiej rangi przedstawiciel NATO ujawnił szczegóły nowej koncepcji obrony wschodniej flanki sojuszu.

Publikacja: 24.01.2026 17:47

Sierpień 2024. Litwa montuje zapory na granicy z Rosją

Sierpień 2024. Litwa montuje zapory na granicy z Rosją

Foto: PAP/EPA, VALDA KALNINA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są główne cele nowej koncepcji obrony wschodniej flanki NATO?
  • Na jakich filarach opiera się zautomatyzowana strefa obronna EFDL?
  • Jakie zmiany wprowadza Joint Effects Zone w strategii obronnej?
  • Jaka jest rola bezzałogowych systemów naziemnych w nowej strefie obronnej?
  • Jakie znaczenie ma magazynowanie broni i obecność wojsk w strefie przygranicznej?
  • Kto odpowiada za wdrożenie i koordynację systemu EFDL?

Generał Thomas Lowin, wiceszef sztabu ds. operacji w dowództwie lądowym NATO w Izmirze, przedstawił w wywiadzie dla „Welt am Sonntag” rewolucyjny plan utworzenia Eastern Flank Deterrence Line (EFDL) – zautomatyzowanej linii odstraszania rozciągającej się od Finlandii po Rumunię.

System został opracowany początkowo przez siły zbrojne USA we współpracy z uniwersytetami, think tankami i laboratoriami. Ściśle kooperowano z krajami bałtyckimi, które już w 2024 roku rozpoczęły budowę Baltic Defense Line – linii obronnej przeciwko Rosji.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Karol Nawrocki z ofertą dla Donalda Trumpa. Chodzi o Radę Pokoju

Jakie są główne cele EFDL

Podstawowym założeniem jest ochrona krajów NATO graniczących bezpośrednio z Rosją i Białorusią. Koncepcja ma na celu odstraszanie Moskwy, a w razie ataku zapewnienie zdolności obronnych. 

Reklama
Reklama

Zautomatyzowana strefa obronna ma powstać wzdłuż całej granicy NATO z Rosją i Białorusią, rozciągając się od wybrzeży Finlandii nad Zatoką Fińską, przez kraje bałtyckie – Estonię, Łotwę i Litwę – następnie wzdłuż wschodniej granicy Polski i przez Słowację, aż po Rumunię graniczącą z nieuznawanym Naddniestrzem. To pas o długości kilku tysięcy kilometrów.

Pięć filarów systemu obronnego

Generał Lowin wyjaśnił, że EFDL opiera się na pięciu kluczowych elementach, których wdrażanie przewidziano w etapach. Obecnie pierwsze elementy systemu są testowane w wybranych lokalizacjach państw partnerskich na wschodniej flance. Niektóre systemy już działają, inne są bliskie ukończenia.

Czytaj więcej

Ilu jest żołnierzy amerykańskich w Polsce? Znamy liczbę

Pierwszy filar stanowi rozbudowana sieć sensorów rozlokowanych na ziemi, w przestrzeni powietrznej, kosmicznej i cybernetycznej. Mogą to być stacjonarne lub mobilne czujniki – radary, sensory akustyczne, optyczne, elektroniczne – połączone z systemami nadzoru, jak samoloty wczesnego ostrzegania AWACS, satelity, drony czy nawet czworonożne roboty wyposażone w czujniki. Sensory można montować na bunkrach, ogrodzeniach czy drzewach. Wszystkie dane są zbierane w centrali, gdzie zaawansowana sztuczna inteligencja analizuje je w czasie rzeczywistym i przekazuje wszystkim krajom NATO.

Zautomatyzowana strefa walki

Drugi, najważniejszy filar to Joint Effects Zone. To obszar, który generał Lowin nazywa „gorącą strefą”, zaprojektowaną do natychmiastowego reagowania na wroga.

– Celem jest złamanie impetu wrogiego natarcia. Kanalizujemy jego ruchy, odbieramy tempo, zmuszamy do niekorzystnych pozycji i stopniowo zużywamy jego siły. Każde działanie służy konsekwentnemu redukowaniu jego zdolności bojowych przy jednoczesnym zachowaniu pełnej sprawności własnych wojsk – wyjaśnia niemiecki generał.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Szczyt Wschodniej Flanki. Przyjęta deklaracja wskazuje Rosję jako największe zagrożenie

Ta strefa nie jest obszarem jednolicie pokrytym instalacjami, lecz elementem planowania obronnego. W dużej mierze nie stacjonują w niej na stałe siły wojskowe. Można tu instalować zapory przeciwpancerne czy rowy przeciwczołgowe. Wiele urządzeń i przeszkód będzie aktywowanych dopiero w obliczu zbliżającego się zagrożenia, co minimalizuje wpływ na życie cywilne w czasie pokoju.

Roboty przeciwko czołgom

W zautomatyzowanej strefie sensory i efektory działają skoordynowane. Czujniki wykrywają wroga, zgłaszają i według wcześniej ustalonych procedur uruchamiają podłączone systemy bojowe – uzbrojone drony, częściowo autonomiczne pojazdy bojowe, bezzałogowe zrobotyzowane systemy naziemne oraz zautomatyzowaną obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową.

Lowin przewiduje, że bezzałogowe systemy naziemne tak wpłyną na wojnę lądową, jak na powietrzną wpłynęły drony.

Czytaj więcej

Polska buduje system przeciwdronowy na wschodniej granicy. Inwestycja za ponad 2 mld euro

Choć opis tych działań wydaje się futurystyczny, generał zastrzegł, że nie oznacza to ich „odczłowieczenia”. Lowin podkreśla, że zgodnie z zasadami NATO i standardami etycznymi, decyzja o użyciu broni zawsze pozostaje w ludzkich rękach.

Reklama
Reklama

– Sztuczna inteligencja wspiera człowieka, zwłaszcza gdy decyzja musi zapaść szybko, ale to człowiek odpowiedzialnie decyduje, kiedy i jak użyć uzbrojenia – zastrzega Lowin.

Magazyny broni i wojsko – kolejne filary EFDL

Trzeci filar to wstępne składowanie materiałów w znacznie większych ilościach niż dotychczas. W państwach graniczących z Rosją powstaną magazyny broni i amunicji do ponownego uzbrajania systemów w zautomatyzowanej strefie, a także do wyposażenia sił NATO.

Czwarty element stanowi stacjonowanie wojsk wzdłuż wschodniej flanki, które już obecnie funkcjonuje i ma być utrzymane na tym samym poziomie. – Samymi bezzałogowymi systemami nie odstraszymy ani nie zatrzymamy wroga na stałe. Do tego potrzebujemy żołnierzy, potrzebujemy armii – zaznacza Lowin.

Generał zastrzegł, że w związku z obecnością znacznych sił zbrojnych w strefie przygranicznej, NATO nie może sobie pozwolić na redukcję liczebności własnych kontyngentów. 

Czytaj więcej

Łotwa zwiększa dystans wobec Rosji. Rekordowe wydatki na obronę
Reklama
Reklama

Chmura – piąty filar jak system nerwowy

Systemy wspierane przez sztuczną inteligencję zagęszczają obraz sytuacji w czasie rzeczywistym i natychmiast przekazują go rozmieszczonym siłom. Ta oparta na chmurze sieć stanowi system nerwowy EFDL i tworzy ściśle skoordynowany zespół ludzi i maszyn.

Kto odpowiada za wdrożenie systemu

Za wdrożenie systemu odpowiadają przede wszystkim państwa członkowskie NATO. Każdy kraj musi sam zdecydować, czy i w jakiej formie chce uczestniczyć we współpracy ze strukturami dowodzenia sojuszu. Koncepcja otrzymała ogólną aprobatę komitetu wojskowego NATO po prezentacji przez naczelnego dowódcę sojuszu.

Współpraca z lokalnymi społecznościami

Generał Thomas Lowin zapewnił, że uruchomienie systemu nie wiąże się z przesiedleniami ludności z terenów przygranicznych. Wiele urządzeń czy zabezpieczeń będzie uruchamianych w przypadku zagrożenia, a państwa bałtyckie mają do dyspozycji naturalne przeszkody, takie jak lasy i bagna, co ogranicza konieczność budowy dodatkowej infrastruktury.

Konflikty zbrojne
Jest komentarz Zełenskiego ws. negocjacji w Abu Zabi
Konflikty zbrojne
Ziemia i krew. Pierwsze takie negocjacje z udziałem USA, Rosji i Ukrainy
Konflikty zbrojne
Władimir Putin chce zamrozić Ukrainę, bo nie umie w inny sposób wygrać wojny
Konflikty zbrojne
Rewolucja w ukraińskiej armii. Ogłoszono duże zmiany
Konflikty zbrojne
Asz-Szara umacnia władzę w Syrii. Kosztem Kurdów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama