Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie tajne działania przygotowuje administracja Donalda Trumpa w związku z wojną na Ukrainie?
- Jakie są cztery główne bloki tematyczne proponowanego planu zakończenia wojny?
- Jakie są reakcje Rosji i jej oczekiwania wobec nowego planu pokoju?
- Jakie są opinie Ukrainy oraz jej sojuszników na temat amerykańskiej inicjatywy?
- Jak wygląda współpraca USA z europejskimi partnerami w kontekście rozmów z Rosją?
Według źródeł Axios, przygotowywany przez USA 28-punktowy dokument czerpie inspirację z działań Trumpa, które doprowadziły do porozumienia w Strefie Gazy. Wysoki rangą rosyjski urzędnik przekazał, że Moskwa jest „optymistyczna” co do tej propozycji. Nie wiadomo jednak, jak ocenią ją Ukraina i jej europejscy sojusznicy.
Jak wygląda plan Trumpa na zakończenie wojny na Ukrainie?
Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, projekt składa się z czterech głównych bloków tematycznych: zakończenie wojny na Ukrainie, gwarancje bezpieczeństwa, bezpieczeństwo w Europie oraz przyszłe relacje USA z Rosją i Ukrainą.
Nie wiadomo, jak przygotowany projekt odnosi się do kluczowej kwestii kontroli terytorialnej na wschodzie Ukrainy. Rosyjskie wojska powoli posuwają się naprzód, lecz nadal kontrolują znacznie mniej niż zakładały żądania Kremla. W ostatnim czasie Rosjanie przenikają przez ukraińską obronę w rejonie Pokrowska, a ukraińskie dowództwo wskazuje, że pozostaje to główny punkt natarcia przeciwnika.
Za przygotowanie planu odpowiada specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff. Jak podał amerykański urzędnik, Witkoff prowadził szerokie konsultacje z rosyjskim negocjatorem Kirillem Dmitrijewem.
Dmitrijew – szef rosyjskiego funduszu majątkowego, od lat zaangażowany w dyplomatyczne działania związane z Ukrainą – powiedział, że w dniach 24–26 października w Miami odbył trzydniowe rozmowy z Witkoffem i jego zespołem. Podkreślił, że pierwszy raz od dawna „rosyjskie stanowisko jest naprawdę słyszane”.
Czytaj więcej
Odpowiedź na zadane w tytule pytanie zależy od tego, czy europejscy przywódcy szybko znajdą środki na wsparcie ukraińskiego państwa.
Ukraina czeka na szczegóły planu Trumpa
Witkoff miał spotkać się w środę w Turcji z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, lecz – jak podają źródła w Kijowie i Waszyngtonie – przełożył wizytę. Do rozmów jednak doszło. W tym tygodniu w Miami Witkoff przedstawił założenia planu doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Ukrainy, Rustemowi Umerowowi. Ukraiński przedstawiciel potwierdził portalowi Axios, że „Amerykanie nad czymś pracują”.
Z kolei przedstawiciel Białego Domu przekazał, że „prezydent Trump uważa, iż nadszedł czas, by zakończyć zabijanie i zawrzeć porozumienie o zakończeniu wojny – jeśli strony wykażą się elastycznością”.
Dmitrijew podkreślił, że fundamentem planu są ustalenia Trumpa i Władimira Putina z sierpniowego spotkania na Alasce. Projekt ma obejmować nie tylko rozwiązania dla Ukrainy, lecz także propozycje dotyczące odbudowy relacji USA–Rosja, a nawet trwałej stabilności w całej Europie. Celem jest przygotowanie dokumentu przed kolejnym spotkaniem Trumpa i Putina. Planowany szczyt w Budapeszcie pozostaje zawieszony.
Wysłannik rosyjskiego przywódcy stwierdził również, że działania USA nie mają nic wspólnego z równolegle prowadzoną, inspirowaną Wielką Brytanią inicjatywą „na wzór Gazy”, która – jego zdaniem – nie ma szans powodzenia, bo pomija rosyjskie oczekiwania. Dmitrijew twierdzi, że USA „tłumaczą obecnie korzyści” swojego podejścia zarówno Ukraińcom, jak i Europejczykom. Jednocześnie podkreślił, że Moskwa postrzega sytuację na froncie jako korzystną, ponieważ – jak twierdzi – „osiąga kolejne sukcesy”.
Czytaj więcej
Ukraina i Rosja wracają do rozmów stambulskich w sprawie wymiany jeńców. Nie ma mowy o zawieszeniu broni. – Główne cele Putina w wojnie z Ukrainą p...
Europa poinformowana o rozmowach USA–Rosja
Amerykański urzędnik potwierdził, że Biały Dom rozpoczął informowanie europejskich partnerów o założeniach planu – równolegle z konsultacjami prowadzonymi z Kijowem. Według niego istnieje „realna szansa” na uzyskanie poparcia Ukrainy i jej sojuszników. Dodał, że projekt będzie modyfikowany zgodnie z uwagami stron. – Uważamy że moment jest sprzyjający. Obie strony muszą jednak podejść do sprawy praktycznie i realistycznie – powiedział.