Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o rozpoczęciu dużych ćwiczeń ro...
O zasadzce, w którą w Mali wpadli Rosjanie, pisał na łamach rp.pl Andrzej Łomanowski. Przypomnijmy: walczący ze wspieranym przez rosyjskich najemników rządem Tuaregowie rozbili na pustyni kolumnę wojsk i wspierających ich rosyjskich najemników z Grupy Wagnera. W zasadzce zginął najbardziej znany propagandysta najemników - admin kanału Grey Zone w serwisie Telegram posługujący się pseudonimem „Biały”.
Czy w Mali są ukraińscy żołnierze? Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu odmawia udzielenia takich informacji
Kanał powiązany z Grupą Wagnera podał, że w ciągu trwających pięć dni walk w Mali zginął też m.in. dowódca oddziału szturmowego Grupy Wagnera, Siergiej Szewczenko.
Teraz do swojego wkładu w sukces Tuaregów przyznaje się ukraiński wywiad wojskowy.
Andrij Jusow, przedstawiciel Głównego Wydziału Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy oświadczył w poniedziałek, że „rebelianci (z Mali) otrzymali niezbędne informacje i nie tylko informacje, które umożliwiły im skuteczną operację wojskową wymierzoną w rosyjskich zbrodniarzy wojennych”.
Jusow nie chciał zdradzić czy w działaniach Tuaregów brali udział przedstawiciele ukraińskich sił zbrojnych, ani czy są oni obecni w Mali. Stwierdził jedynie, że ukraiński wywiad „nie będzie przedstawiał szczegółów” operacji w tym momencie, ale zapowiedział jednocześnie, że należy spodziewać się kolejnych tego typu działań.
Mali jest obecnie rządzone przez juntę wojskową, która przejęła władzę w 2020 roku. Junta zwróciła się do Rosji o pomoc w walce z rebeliantami, z którymi władze kraju walczą na północy Mali od ponad dekady.
W poniedziałek „Kyiv Post” opublikował zdjęcie, na którym widać Tuaregów trzymających ukraińską flagę. Autentyczność zdjęcia potwierdziły źródła wojskowe w Kijowie.
Najemnicy z Grupy Wagnera od lat są aktywni w Afryce, gdzie wspierają reżimy utrzymujące przyjazne relacje z Kremlem.
Dlaczego Ukraina ma interes w walce z Rosjanami w Afryce?
- Dla Moskwy kraje Afryki, gdzie obecna jest Grupa Wagnera, są tylko strefą interesów, która pozwala im zdobyć zasoby — złoto, diamenty, gaz i ropę - a pieniądze płyną na sfinansowanie rosyjskiej agresji — mówi w rozmowie z „The Guardian” Serhij Kuzan, dyrektor think tanku Ukraińskie Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy w Kijowie (Ukrainian Security and Cooperation Center), który tym tłumaczy fakt, że Ukraina może brać na cel Rosjan w Aryce.
Kuzan dodaje, że Ukraina pomagając w walkach z Rosjanami w Afryce realizuje też cele militarne, likwidując doświadczonych najemników z Grupy Wagnera i obniżając ogólny potencjał wojskowy tej organizacji. Jest to także forma odwetu za zbrodnie wojenne, których Grupa Wagnera dopuszczała się na Ukrainie.
- Duża część wyeliminowanych bojowników zdobywała doświadczenie wojskowe na Ukrainie, gdzie dopuścili się setek i tysięcy zbrodni wojennych... te zbrodnie powinny być ukarane i rosyjscy zbrodniarze wojenni powinni wiedzieć, że nigdy nie będą bezpieczni — podkreśla.