Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Joe Biden w czasie wizyty w Europie będzie miał dwie okazje do spotkania z...
Broni użyto zgodnie z wytycznymi, niedawno zatwierdzonymi przez prezydenta USA Joe Bidena, zezwalającymi na użycie amerykańskiej broni do ataku na terytorium Rosji w ograniczonym celu, jakim jest obrona Charkowa, drugiego co do wielkości miasta Ukrainy.
Urzędnik, na którego powołuje się Associated Press, wypowiedział się pod warunkiem zachowania anonimowości. Decyzja Joe Bidena pozwala na użycie broni dostarczanej przez USA do ataku na siły rosyjskie, które atakują lub przygotowują się do ataku. Jednak, według AP, nie zmienia to ogólnej polityki Stanów Zjednoczonych, które nie zgadzają się na użycie przez Ukrainę dostarczonych przez USA systemów ATACMS, rakiet dalekiego zasięgu i innej amunicji do ofensywnych uderzeń na Rosję.
Czytaj więcej
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przedstawił wyniki przeprowadzonego w dniach 16-22 maja badania, które dotyczy tego, czy Wołodymyr Zełe...
W ostatnim czasie przedstawiciele ukraińskich władz coraz częściej wzywają Stany Zjednoczone do umożliwienia Kijowowi obrony przed atakami, wyprowadzanymi z terytorium Rosji.
Rosjanie napierają na leżący zaledwie 20 km od granicy Charków od maja. Siły rosyjskie celują zarówno w obwód charkowski, jak i w miasto, a bombardowania tego obszaru nasiliły się. Według analityków Moskwa zanotowała na tym terenie pewne postępy, przede wszystkim wykorzystując opóźnienia w dostawach amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy.
W ostatnich dniach kolejne kraje deklarowały, iż Ukraina może używać dostarczanego przez nie uzbrojenia do obrony przed rosyjską agresją obejmującą również ataki na terytorium Rosji. Dania zadeklarowała np. że F-16, które przekaże Ukrainie, mogą być użyte do takich ataków. Również szef MSZ Polski, Radosław Sikorski deklarował, że Ukraina powinna mieć prawo używania zachodniego uzbrojenia do atakowania celów w Rosji. O tym samym mówił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.