W nalocie na środkową część Strefy Gazy w rejonie Dajr al-Balah zginąć miał obywatel Polski, Australii, Wielkiej Brytanii oraz Palestyńczyk. Pojawiają się doniesienia, że wśród ofiar jest też obywatel Irlandii.
Izraelska rakieta miała trafić w samochód, którym jechali wolontariusze, tuż po tym, gdy przekroczył on granicę Strefy Gazy.
Rzecznik MSZ o śmierci Polaka w Strefie Gazy: Nie rozumiemy tego, co się stało
Rzecznik MSZ, Paweł Wroński, komentując doniesienia powiedział, że „na razie wiadomo o śmierci obywateli Wielkiej Brytanii, Australii i Polski”. - Nasza placówka w Tel Awiwie zwróciła się z prośbą do władz izraelskich z prośbą o potwierdzenie tożsamości, przebiegu wydarzeń, a także wyjaśnienia w tej sprawie — dodał.
Izraelski nalot na Strefę Gazy
- Mogę złożyć kondolencje (bliskim) ofiar tego wydarzenia. Dokładne dane będę mógł podać dopiero, gdy będziemy mieć potwierdzenie ze strony izraelskiej — powiedział Wroński.
- Strona polska wielokrotnie w ostatnim czasie opowiadała się za humanitarnym prowadzeniem tej wojny, przestrzeganiem praw osób cywilnych i organizacji międzynarodowych, a także wyrażała zadowolenie z propozycji przerwania ognia — dodał.
Rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa przy Białym Domu, Adrienne Watson, napisała w serwisie X, że „pracownicy organizacji humanitarnych muszą być chronieni” i wezwała Izrael do szybkiego wyjaśnienia okoliczności tragedii.
Z kolei szef MSZ, Radosław Sikorski, napisał w serwisie X, że poprosił izraelskiego ambasadora w Polsce o wyjaśnienia. Z wpisu Sikorskiego wynika, że Polska „wkrótce otrzyma wyniki badania tej tragedii”. Śledztwo wszczyna też polskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
- Nie rozumiemy tego co się stało. Chcemy dowiedzieć się jak to się stało i dlaczego to się stało — mówił już po wpisie Sikorskiego Wroński.
- Wiemy, że doszło do ataku powietrznego, wiemy, że zginęli pracownicy organizacji humanitarnej, agencji humanitarnej, wiemy, że wszystko wskazuje, iż wśród zabitych jest Polak. Dane tej osoby możemy podać dopiero w momencie, gdy zwłoki zostaną zidentyfikowane przez konsula Rzeczpospolitej (...). Prawdopodobnie ciała zostaną przewiezione do Kairu i być może tam będzie możliwa identyfikacja — dodał.
- Na tę chwilę ze strony Izraela informacje są dosyć ograniczone — przyznał też Wroński.
Izraelska armia prowadzi dochodzenie ws. „tragicznego incydentu”
„Jesteśmy świadomi doniesień, że członkowie World Central Kitchen zginęli w ataku izraelskiej armii w czasie pracy na rzecz wsparcia naszych starań o humanitarne dostawy żywności w Strefie Gazy” - czytamy na profilu organizacji WCK w serwisie X. „To tragedia. Pracownicy organizacji niosących pomoc humanitarną i cywile NIGDY nie powinni być celem. NIGDY” - podkreśla organizacja.
Hamas twierdzi, że atak izraelskiej armii miał „sterroryzować” pracowników organizacji humanitarnych i odstraszyć je od dalszego realizowania zadań w Strefie Gazy.
Czytaj więcej
W poniedziałek izraelskie wojsko zbombardowało ambasadę Iranu w Syrii. Władze w Teheranie twierdzą, że w ataku zginął dowódca brygady Al-Kuds należ...
Izraelska armia komentując doniesienia ze Strefy Gazy poinformowała, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie, by poznać okoliczności zdarzenia, które określiła mianem „tragicznego incydentu”.
„Izraelskie Siły Obronne czynią (...) wysiłki na rzecz bezpiecznych dostaw pomocy humanitarnej i blisko współpracują z WCK w ich (...) staraniach, by dostarczyć żywność i pomoc humanitarną mieszkańcom Gazy” - zapewnia izraelska armia.
Premier Australii żąda pociągnięcia do odpowiedzialności winnych ataku na pracowników WCK w Strefie Gazy
Śmierć australijskiej obywatelki potwierdził premier Australii, Anthony Albanese. W ataku miała zginąć Lalzawmi "Zomi" Frankcom. Premier Australii domaga się od izraelskich władz pociągnięcia do odpowiedzialności winnych ataku.
Tyle posiłków miała wydać w Strefie Gazy organizacja WCK
- Ta ludzka tragedia nigdy nie powinna się wydarzyć, jest całkowicie nieakceptowalna — podkreślił.
Albanese dodał, że cywile i pracownicy organizacji humanitarnych muszą być chronieni. Wezwał też do zawieszenia broni w Strefie Gazy.
WCK dostarcza żywność i przygotowuje posiłki dla potrzebujących. W zeszłym miesiącu organizacja podała, że wydała ponad 42 mln posiłków w Strefie Gazy w ciągu ok. 175 dni.