Reuters: Ukraina ma coraz mniej żołnierzy. Rosja ją miażdży

Jak zauważa agencja Reutera, ukraińska armia ma poważne problemy z wystarczającą liczbą ludzi w swoich szeregach. „Żołnierzy jest coraz mniej. Ukraińska armia staje w obliczu ponurej rzeczywistości: brakuje jej żołnierzy i amunicji, by stawić czoła rosyjskim najeźdźcom” – czytamy.

Publikacja: 21.02.2024 12:54

Żołnierz 59. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych Ukrai

Żołnierz 59. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych Ukrainy

Foto: REUTERS/Alina Smutko

Jak zauważa agencja Reutera, coraz mniej jest między innymi żołnierzy 59. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych Ukrainy. „Ukraińska armia staje w obliczu ponurej rzeczywistości: brakuje jej żołnierzy i amunicji, by stawić czoła rosyjskim najeźdźcom” – podkreślono. 

Jeden z dowódców 59. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej – posługujący się sygnałem wywoławczym „Tygr” – oszacował, że pozostało już jedynie 60-70 proc. z kilku tysięcy żołnierzy, którzy walczyli w jednostce od początku wojny. Reszta została zabita, ranna lub już do niej nie należy ze względu na wiek bądź chorobę. 

Reuters: Ukraińskich żołnierzy jest coraz mniej. „Armia staje w obliczu ponurej rzeczywistości”

„Dotkliwe straty z rąk Rosjan spotęgowały okropne warunki na froncie wschodnim, gdzie zamarznięta gleba zamieniała się w gęste błoto w wyjątkowo wysokich jak na tę porę temperaturach. Sieje to spustoszenie w zdrowiu żołnierzy” – zaznacza Reuters. - Jest deszcz i śnieg. W rezultacie ludzie chorują na zwykłą grypę lub anginę. Przez jakiś czas są wyłączeni z akcji i nie ma ich kto zastąpić - powiedział w rozmowie z agencją dowódca kompanii w Brygadzie. - Najpilniejszym problemem w każdej jednostce jest brak ludzi - dodał. 

Reuters rozmawiał z ponad 20 żołnierzami i dowódcami na różnych odcinkach 1000-kilometrowej linii frontu we wschodniej i południowej Ukrainie. Choć wciąż – jak pisze agencja – byli oni zmotywowani do walki, to otwarcie mówili o wyzwaniach związanych z powstrzymaniem Rosjan. Jeden z dowódców 59. Samodzielnej Brygady Piechoty Zmotoryzowanej opisał w rozmowie z agencją Reutera ataki Rosjan. - To grupy składające się z pięciu do siedmiu rosyjskich żołnierzy, którzy nacierają do 10 razy dziennie. Kiedy jedna lub dwie pozycje obronne przez cały dzień odpierają te ataki, chłopaki się męczą – powiedział. - Broń się psuje i jeśli nie ma możliwości dostarczenia większej ilości amunicji lub zmiany broni, to dobrze wiemy, do czego to prowadzi — dodał.

Czytaj więcej

"NYT": Nawet tysiąc ukraińskich jeńców po odwrocie z Awdijiwki. Słabnie morale armii

Setki ukraińskich żołnierzy mogły zostać wzięte do niewoli

Media zauważają, że morale ukraińskiej armii słabnie – między innymi w następstwie nieudanej kontrofensywy i usunięcia ze stanowiska generała Wałeriija Załużnego. „Spóźniony i źle zaplanowany odwrót spod Awdijiwki jeszcze je osłabia” - pisał wcześniej "New York Times".

Zdaniem wyższych urzędników i żołnierzy z państw Zachodu, setki ukraińskich żołnierzy mogły zostać wzięte do niewoli przez nacierające jednostki rosyjskie lub zaginąć podczas chaotycznego odwrotu Ukrainy z Awdijwki. Szacunki dotyczące liczby Ukraińców schwytanych lub zaginionych są różne, a dokładna liczba może nie być możliwa, dopóki Ukraina nie umocni nowych linii obronnych. Dwóch żołnierzy posiadających wiedzę o odwrocie Ukrainy oszacowało jednak, że prawdopodobnie zaginęło lub trafiło do niewoli od 850 do 1000 żołnierzy. Zachodni urzędnicy ocenili, że zakres wydaje się dokładny.

Choć amerykańscy analitycy twierdzą, że utrata Awdijiwki nie stanowi znaczącego strategicznie niepowodzenia, może ona stać się dotkliwym ciosem w i tak już słabnące morale. Ma ono słabnąć między innymi w następstwie nieudanej kontrofensywy w zeszłym roku i usunięcia ze stanowiska generała Wałeriija Załużnego. Z powodu tych problemów ukraińska armia ma mieć między innymi trudności z rekrutacją.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Gdzie na froncie Rosja zada następny cios

Wojna na Ukrainie. Brak wystarczającej liczby ludzi w szeregach i wiek żołnierzy 

Jak zaznaczają media, armia ukraińska znalazła się w poważnym kryzysie, którego jedną z głównych składowych – być może poważniejszą nawet od deficytu broni i amunicji – jest brak wystarczającej liczby ludzi w szeregach. Uderza on przede wszystkim w piechotę – to ona bowiem stanowi trzon sił walczących z Rosją i ponosi najbardziej dotkliwe straty. 

Większość ochotników zgłosić się miała do wojska w pierwszych miesiącach wojny, a możliwości pozyskania tysięcy nowych już się wyczerpały. Prowadzona od wiosny 2022 roku mobilizacja ma charakter wybiórczy i – przy obecnych ograniczeniach prawnych i organizacyjnych – nie jest w stanie zaspokoić potrzeb sił zbrojnych w zakresie uzupełnienia strat i rotacji. Jak zauważa Reuters, do Rady Najwyższej Ukrainy wpłynął projekt ustawy o mobilizacji, zakładający m.in. obniżenie dolnej granicy wieku podlegających jej mężczyzn z 27 do 25 lat. Rada przyjęła go już w pierwszym czytaniu. Ustawa ma na celu zmobilizowanie dodatkowych 450–500 tys. Ukraińców do walki. „Obecnie wydaje się to odległą nadzieją” – podkreśla Reuters. 

Problemy te potęguje także – jak podkreślają żołnierze 59. Brygady – wysoka średnia wieku żołnierzy. Przekłada się to na ich złą kondycję fizyczną i stan zdrowia oraz ograniczoną odporność w niezwykle trudnych warunkach.

Konflikty zbrojne
David Cameron w Izraelu. Zapowiada sankcje wobec Iranu
Konflikty zbrojne
Ukraina oskarża Rosję o użycie zakazanej broni do "oczyszczania okopów"
Konflikty zbrojne
Rosyjskie Iskandery spadły na Czernihów. Są ofiary, są zniszczenia. "Nie musiało do tego dojść"
Konflikty zbrojne
Rakiety Izraela pozbawiły palestyńskie rodziny szans na zapłodnienie metodą in vitro
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Konflikty zbrojne
BBC potwierdza rosyjskie straty. Przekroczono kolejną granicę