- Nie przeszkadza nam to, że Hamas utrzymywał plany ataku z 7 października w tajemnicy - mówił Nasrallah dodając, że o sukcesie ataku Hamasu na Izrael przesądziło to, że jej plany były utrzymywane w absolutnej tajemnicy.
Przywódca Hezbollahu przekazuje kondolencje i gratulacje rodzinom poległym w wojnie Izraela z Hamasem
Ze słów Nasrallaha wynika, że Hezbollah, podobnie jak Hamas wspierany przez Iran, nie był wtajemniczany w plany Hamasu.
- O wielkiej operacji "Burza Al-Aksa" decydowali i realizowali ją w 100 proc. Palestyńczycy - podkreślił przywódca Hezbollahu.
Czytaj więcej
Izrael rozważa powołanie specjalnych sądów, które miałyby sądzić terrorystów Hamasu złapanych po 7 października - donosi "The Jerusalem Post". Gaze...
Nasrallah mówił jednocześnie o "poległych męczennikach" z Hezbollahu oraz innych organizacji walczących z Izraelem, chwaląc ich poświęcenie.
- Chcę przekazać najgłębsze kondolencje rodzinom poległych w Libanie, a jednocześnie pogratulować wam, ponieważ wasi bliscy doświadczyli zaszczytu męczeństwa - mówił.
Nastrallah przekazał też "kondolencje i gratulacje" rodzinom zabitych w Gazie i na Zachodnim Brzegu, w tym zabitych w czasie ataku Hamasu na Izrael z 7 października, który - jak stwierdził - powiększył liczbę frontów walki.
O wielkiej operacji "Burza Al-Aksa" decydowali i realizowali ją w 100 proc. Palestyńczycy
- Musimy oddać hołd... silnym i odważnym Irakijczykom i Jemeńczykom, którzy są zaangażowani w tę świętą wojnę - mówił też.
Nasrallah: Iran nie sprawuje żadnej opieki nad ruchem oporu, decydują jego przywódcy
Lider Hezbollahu powiedział też, że operacja "Burza Al-Aksa" doprowadziła do "trzęsienia ziemi" w Izraelu.
- To co się stało potwierdza, że Iran nie sprawuje żadnej opieki nad frakcjami ruchu oporu, a prawdziwymi decydentami są przywódcy ruchu - mówił Nasrallah po raz kolejny wskazując, że Hamas podjął samodzielnie decyzję o zaatakowaniu Izraela.
Nasrallah mówił też, że operacja Hamasu rozpoczęła nowy, historyczny etap w "bitwie z Izraelem".
Decyzję Palestyńczyków o zaatakowaniu Izraela nazwał "słuszną, mądrą, odważną" i przeprowadzoną we "właściwym czasie".
Lider Hezbollahu oświadczył, że jeńców, których Hamas wziął w Izraelu, uwolnić można jedynie w drodze negocjacji. Dodał, że działania Izraela w Strefie Gazy pokazują "głupotę i nieudolność" izraelskiego państwa, ponieważ zabija ono jedynie kobiety i dzieci, a Izrael przez miesiąc operacji nie może pochwalić się żadnym sukcesem militarnym.
Mówiąc o udziale Hezbollahu w walkach z Izraelem Nasrallah podkreślił, że jego organizacja włączyła się do walki 8 października. Jak dodał regularne wymiany ognia między Hezbollahem a Izraelem na granicy między Izraelem a Libanem są "bardzo ważne" i "bezprecedensowe" choć mogą wydawać się niezbyt intensywne.
Przywódca Hezbollahu powiedział też, że w dotychczasowych walkach zginęło 57 bojowników jego organizacji.
Nasrallah stwierdził też, że kraje arabskie i muzułmańskie muszą współpracować, by powstrzymać wojnę w Gazie. Jak dodał "wróg" zagraża Libanowi i Libańczykom, choć jednocześnie "tonie w piaskach Strefy Gazy".
Według przywódcy Hezbollahu to, co dzieje się obecnie w Strefie Gazy jest "decydującą bitwą" inną od dotychczasowych wojen.
Jak dodał w toczącej się wojnie są dwa cele: powstrzymać wojnę w Gazie i sprawić, by Hamas był w niej zwycięski.