Lider Hamasu Chalid Maszal, zdecydował się udzielić wywiadu Rashy Nabil, jednej z najbardziej rozpoznawalnych arabskich dziennikarek, w telewizji Al-Arabia. Podczas rozmowy padł szereg trudnych dla przywódcy pytań. To, że na usłyszenie ich nie był przygotowany, można wywnioskować po jego reakcjach i odpowiedziach.
Chalid Maszal, lier Hamasu, w ogniu pytań arabskiej dziennikarki
Już pierwsze pytanie zadane przez Rashę Nabil wprawiło Maszala w zakłopotanie. We fragmencie rozmowy, który opublikowano w sieci i jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych, lider Hamasu zapytany został o to, dlaczego on sam o wszystkim decydował. - Mieszkańcy Gazy budzą się teraz i muszą mierzyć się z wielką tragedią - mówiła dziennikarka.
Słowa dziennikarki wyraźnie zmieszały lidera Hamasu. Do tego stopnia, że początkowo nie wiedział, co ma odpowiedzieć. - Z całym szacunkiem, twoje pytanie... wybacz, że to powiem... przeprosin winniśmy żądać od Izraela - powiedział, dodając, że "Hamas nie zabija cywilów umyślnie”. Maszal starał się także tłumaczyć, że "we wszystkich wojnach są ofiary cywilne”. Wymieniał też inne konflikty, w których śmierć poniosły miliony ludzi. - Siostro, nie jesteśmy za nie odpowiedzialni - powiedział.
Czytaj więcej
W ciągu doby Siły Obrony Izraela (IDF) miały zaatakować ok. 320 celów w Strefie Gazy - podała izraelska armia.
Na późniejszym etapie rozmowy Maszal tłumaczył również, jakie Hamas ma oczekiwania oraz mówił o sytuacji Egiptu. - Siedzisz poza Gazą, w klimatyzowanym pokoju i rozmawiasz o wojnie, dżihadzie, bombardowaniach - powiedziała dziennikarka, ostro krytykując wypowiedź swojego gościa.
Rozmowa, jak i sama postawa dziennikarki zwróciła uwagę mediów. Fragment wywiadu stał się zaś niezwykle popularny i szeroko komentowany w sieci.
Maszal wzywał do "okazania gniewu"
11 października Chalid Maszal wezwał muzułmanów z całego świata do „okazania gniewu” w celu wsparcia Palestyńczyków i zaangażowania się narodów sąsiednich krajów do walki z Izraelem. - Do wszystkich, którzy nauczają dżihadu, do wszystkich, którzy nauczają i uczą się, jest to moment na jego realizację – wezwał.
Czytaj więcej
Przywódca Hamasu, Isma’il Hanijja rozmawiał w niedzielę wieczorem telefonicznie z szefem MSZ Iranu, Hosejnem Amirem Abdollahijanem na temat sposobó...
Maszal zaapelował do muzułmanów z krajów muzułmańskich, a także tych, którzy mieszkają w diasporach na całym świecie do okazania gniewu. Nazwał to „piątkiem powodzi w Al-Aksa”. Poprosił także o pomoc finansową wszystkich muzułmanów – nazwał to „finansowym dżihadem”. Datki przekazane na bojowników w Gazie miałyby być – zdaniem lidera Hamasu – rekompensatą za zniszczenia.
W sobotę 7 października w godzinach porannych Izrael został zaatakowany ze Strefy Gazy przez palestyński Hamas. Uderzenie skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską.