Czytaj więcej
Co najmniej 250 Izraelczyków zginęło, ponad 1450 zostało rannych, dziesiątki przetrzymywano jako zakładników. 230 Palestyńczyków zabitych w Gazie,...
Izrael ma prawdopodobnie najbardziej rozbudowane i najlepiej finansowane służby wywiadowcze na Bliskim Wschodzie. Ma informatorów i agentów w palestyńskich grupach bojowników, a także w Libanie, Syrii i w innych krajach - wymienia korespondent BBC Frank Gardner, komentując niespodziewaną zbrojną napaść Hamasu na Izrael. Wielokrotnie te służby dokonywały zamachów na przywódców bojowników, w precyzyjnie zaplanowanym czasie i miejscu.
Czytaj więcej
Jeśli Hamas w najbliższych dniach zdoła przekonać Palestyńczyków mieszkających na Zachodnim Brzegu i w samym Izraelu do przyłączenia się do powstan...
Na ziemi, wzdłuż płotu granicznego między Gazą a Izraelem, znajdują się kamery, czujniki ruchu naziemnego i regularne patrole wojskowe. Ogrodzenie z drutem kolczastym miało stanowić „inteligentną barierę” mającą zapobiec dokładnie temu rodzajowi infiltracji, jaki miał miejsce podczas tego ataku.
Jednak bojownicy Hamasu po prostu przedarli się przez zaporę buldożerami, przecięli druty lub przedostali się do Izraela od strony morza i na paralotniach.
Przygotowanie i przeprowadzenie tak skoordynowanego, złożonego ataku obejmującego gromadzenie zapasów i wystrzelenie tysięcy rakiet tuż pod nosami Izraelczyków musiało wymagać od Hamasu nadzwyczajnego poziomu bezpieczeństwa operacyjnego - pisze Gardner.
Izraelskie media pytają, "jak to się mogło stać"
Izraelskie media zadawały w sobotę pilne pytania przywódcom wojskowym i politycznym, jak to wszystko mogło się wydarzyć, w 50. rocznicę innego niespodziewanego ataku ówczesnych wrogów Izraela: wojny Jom Kippur w październiku 1973 r., gdy Egipt i Syria napadły na Izrael.
Czytaj więcej
Według mieszkańców Gazy sześć godzin po rozpoczęciu starć między bojownikami Hamasu a armią Izraela, reakcja izraelskich sił powietrznych charakt...
- Nie mamy pojęcia - tak reagują dziś izraelscy urzędnicy pytani, jak to możliwe, że izraelski wywiad, przy wszystkich swoich ogromnych zasobach, nie przewidział nadchodzącego ataku.
Jak pisze Gardner, usłyszał od izraelskich urzędnikow, że w sprawie ataku Hamasu i bezczynności wywiadu zostało wszczęte poważne śledztwo, ale może ono "potrwać lata".
Największe zmartwienie Izraela
Prócz tego, że władze kraju muszą usunąć bojowników Hamasu, którym udało się przeniknąć na terytorium Izraela, zająć się sprawą własnych obywateli, którzy trafili do niewoli, rząd z Beniaminem Netanjahu na czele ma inny poważny problem.
Musi powstrzymać inne siły, takie jak afgańscy talibowie czy bojownicy Hezbollahu, by nie przyłączyli się do Hamasu i nie spróbowali "odbić Jerozolimy".
Afgańscy talibowie już zwrócili się do Iranu, Iraku i Jordanii o udostępnienie im korytarza, przez który będą mogli przedostać się do Izraela, by wspomóc bojowników Hamasu w ich walce.