Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Do takich danych dotarli dziennikarze tworzący niezależny rosyjski portal proekt.media.
Z opublikowanym po śledztwie obszernego raportu wynika, że 81 rosyjskich oligarchów, których nazwiska znalazły się na ostatniej, przedwojennej liście najbogatszych Rosjan magazynu "Forbes", zaopatruje rosyjską armię od początku inwazji na Ukrainę.
80 z tych oligarchów, pisze Proekt, jest obecnie objętych sankcjami. Jednak tylko 14 z nich objęli sankcjami sojusznicy Kijowa, a na 34 biznesmenów restrykcje nałożyła tylko Ukraina.
Czytaj więcej
Rząd Japonii zdecydował o wyłączeniu spod antyrosyjskich sankcji świadczenia usług dla projektów wydobycia i przerobu gazu na wyspie Sachalin oraz...
Na liście oligarchów ustalonej przez dziennikarzy można znaleźć m.in. Aleksieja Mordaszowa (Siewierstal), Władimira Potanina (Norilsk Nickel), Wagita Alekperowa (Lukoil), Michaiła Fridmana (LetterOne), Romana Abramowicza (Millhouse), Giennadija Timczenkę (Novatek), Aliszera Usmanowa ( USM), Jurija Kowalczuka (Bank Rosja), Arkadego Rotenberga (Mostotrest) i innych.
Tylko jeden oligarcha, jak podkreślają śledczy, po rozpoczęciu inwazji wojskowej na pełną skalę sprzeciwił się polityce Kremla – założyciel Tinkoff Bank, Oleg Tinkow. Mieszkając w Rosji, deklarował swoje poparcie dla prezydenta Władimira Putina, mówiąc nawet, że chciałby widzieć go jako władcę i cesarza dożywotnio. W październiku 2022 roku Tinkow ogłosił jednak zrzeczenie się obywatelstwa rosyjskiego, ponieważ „nie chce być kojarzony z faszyzmem Putina”. Tydzień wcześniej Wielka Brytania zniosła sankcje nałożone na biznesmena.
Niemal wszyscy pozostali oligarchowie, w ten czy inny sposób finansujący rosyjskie siły zbrojne, „zachowali śmiertelne milczenie przez prawie półtora roku wojny”.
Kontrakty na 220 miliardów rubli
„Jednocześnie przedsiębiorstwa tak wielu milczących oligarchów dostarczały i nadal dostarczają rosyjskiemu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu ogromną liczbę towarów i usług, w tym takich, które są bezpośrednio potrzebne do tworzenia pocisków, bomb i pocisków zabijających cywilów na Ukrainie” – piszą w raporcie śledczy.
Podkreślają, że pociski i sprzęt, których produkcję sfinansowali ci oligarchowie, posłużyły m.in. do zrównania z ziemią ukraińskiej Buczy, Winnicy i Mariupola.
Czytaj więcej
Koncerny oligarchów, wyrzucone z Zachodniej Europy, nie rejestrują się w ojczyźnie. Nowych spółek bogacze też nie zakładają zgodnie z zaleceniami K...
Według raportu, łączna kwota otwartych kontraktów, które biznesmeni zawarli z rosyjskim Ministerstwem Obrony w całym okresie konfliktu zbrojnego z Ukrainą - od 2014 do 2023 roku - wynosi co najmniej 220 miliardów rubli.
Dziennikarze „Projektu” analizowali kontrakty państwowe, które przedsiębiorstwa będące częściowo lub w całości własnością tych oligarchów zawierały z zakładami zbrojeniowymi, Ministerstwem Obrony i Gwardią Rosyjską, większość analizowanych kontraktów pochodzi z lat 2014-2018.
„Rzeczywista liczba biznesmenów pracujących na wojnę i pieniądze, które za to otrzymują, mogą być znacznie wyższe niż w naszej bazie” – zwracają uwagę twórcy raportu.