Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 516

Władimir Osieczkin w rozmowie z dziennikarką Alesią Batsman na jej kanale YouTube przypomniał słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, które były powodem wezwania do polskiego MSZ ambasadora Rosji Siergieja  Andriejewa.

Putin stwierdził, że tylko pozycji Stalina i ówczesnego Związku Radzieckiego w granicach powojennej Polski na jej zachodzie znalazły się dawne niemieckie ziemie.

- To był dar od Stalina - oświadczył Putin, dodając; - Nasi przyjaciele Warszawie zapomnieli o tym, więc im o tym przypomnimy.

Czytaj więcej

Po słowach Putina ambasador Rosji Siergiej Andriejew zostanie wezwany do MSZ

Według Osieczkina, mogą to nie być kolejne szalone słowa Putina, ale bezpośrednie zagrożenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że baza PKW Wagnera i kilka jednostek z rosyjską bronią jądrową znajduje się obecnie na terytorium Białorusi, a Łukaszenko jest marionetką Putina.

Rosjanin ostrzega Polskę i kraje bałtyckie

Ponadto Osieczkin zauważył, że źródło Gulagu.net poinformowało o niepokojącym fakcie: w ostatnich dniach najemnicy Wagnera zostali bezpośrednio poinformowani o zamiarze inwazji na Polskę.

W szczególności generał Dmitrij Utkin otwarcie mówi swoim najemnikom, że czeka ich największa praca, która będzie czymś więcej niż tylko udziałem w działaniach wojennych pod Bachmutem.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Wagnerowcy u Aleksandra Łukaszenki. Straszyć Zachód, okupować Białoruś

Objęty unijnymi sankcjami Utkin to jeden z założycieli Grupy Wagnera, odpowiada za koordynację i planowanie operacji rozmieszczania najemników w różnych krajach. 

Według Osieczkina wciąż nie wiadomo, co miał na myśli Utkin: gigantyczną operację informacyjno-psychologiczną Federacji Rosyjskiej czy poważny zamiar napaści na Polskę.

- Można by to było  uznać za agonię przed upadkiem reżimu Putina, bo brakuje mu sił od pół roku do roku - mówił Osieczkin.

- Ale w każdym razie Polska i kraje bałtyckie muszą być w pogotowiu, a cały świat musi dalej wzmacniać militarne wsparcie dla Ukrainy - dodał.