Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Władimir Osieczkin w rozmowie z dziennikarką Alesią Batsman na jej kanale YouTube przypomniał słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, które były powodem wezwania do polskiego MSZ ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa.
Putin stwierdził, że tylko pozycji Stalina i ówczesnego Związku Radzieckiego w granicach powojennej Polski na jej zachodzie znalazły się dawne niemieckie ziemie.
- To był dar od Stalina - oświadczył Putin, dodając; - Nasi przyjaciele Warszawie zapomnieli o tym, więc im o tym przypomnimy.
Czytaj więcej
Premier Mateusz Morawiecki poinformował w mediach społecznościowych, że Siergiej Andriejew, ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce, zostanie wezwa...
Według Osieczkina, mogą to nie być kolejne szalone słowa Putina, ale bezpośrednie zagrożenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że baza PKW Wagnera i kilka jednostek z rosyjską bronią jądrową znajduje się obecnie na terytorium Białorusi, a Łukaszenko jest marionetką Putina.
Rosjanin ostrzega Polskę i kraje bałtyckie
Ponadto Osieczkin zauważył, że źródło Gulagu.net poinformowało o niepokojącym fakcie: w ostatnich dniach najemnicy Wagnera zostali bezpośrednio poinformowani o zamiarze inwazji na Polskę.
W szczególności generał Dmitrij Utkin otwarcie mówi swoim najemnikom, że czeka ich największa praca, która będzie czymś więcej niż tylko udziałem w działaniach wojennych pod Bachmutem.
Czytaj więcej
Z NATO wagnerowcy nie mają szans. Ale w odpowiednim momencie mogą dokończyć anszlus Białorusi przez Rosję.
Objęty unijnymi sankcjami Utkin to jeden z założycieli Grupy Wagnera, odpowiada za koordynację i planowanie operacji rozmieszczania najemników w różnych krajach.
Według Osieczkina wciąż nie wiadomo, co miał na myśli Utkin: gigantyczną operację informacyjno-psychologiczną Federacji Rosyjskiej czy poważny zamiar napaści na Polskę.
- Można by to było uznać za agonię przed upadkiem reżimu Putina, bo brakuje mu sił od pół roku do roku - mówił Osieczkin.
- Ale w każdym razie Polska i kraje bałtyckie muszą być w pogotowiu, a cały świat musi dalej wzmacniać militarne wsparcie dla Ukrainy - dodał.