Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 486

Jednostki Grupy Wagnera zajęły Rostów, po czym oddziały szturmowe najemników ruszyły na północ, w kierunku Moskwy. Obecnie jednostki najemników są w obwodzie lipieckim, ok. 400 km od Moskwy.

Bunt Jewgienija Prigożyna: Dmitrij Miedwiediew mówi o udziale zagranicznych specjalistów

Prigożyn twierdzi, że buntuje się przeciwko kierownictwu rosyjskiej armii, które oskarża m.in. o ostrzelanie jego najemników, co było bezpośrednią przyczyną buntu. Ze słów Prigożyna wynika, że nie zamierza on przejmować władzy w Rosji, lecz rozliczyć kierownictwo rosyjskiego Ministerstwa Obrony i rosyjskiej armii.

Czytaj więcej

Bunt w Rosji: Rosyjski bloger wojskowy wyjaśnia, jaki plan ma Jewgienij Prigożyn

Jednak były prezydent Rosji, obecny zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, Dmitrij Miedwiediew, pytany o sytuację w Rosji, odrzucił takie uzasadnienie działań rebeliantów.

- Spekulacje na temat dawnych pretensji, niewypełniania określonych zobowiązań ze strony Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej (...) nie wytrzymują krytyki. To nonsens. Oczywiście jest to dobrze przemyślana, zaplanowana operacja, celem której jest przejęcie władzy w kraju - powiedział Miedwiediew.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Bunt Jewgienija Prigożyna w Rosji. Nowy front Władimira Putina

Według byłego prezydenta Rosji "rozwój obecnych wydarzeń pokazuje, że działania tych, którzy zorganizowali zbrojną rebelię, wpisują się w schemat dobrze przemyślanego i zorganizowanego zamachu stanu".

Miedwiediew nie wykluczył też, że w rebelii biorą udział osoby, które służyły wcześniej w elitarnych jednostkach Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, a także zagraniczni specjaliści.

W historii ludzkości nigdy nie było sytuacji, w której największy arsenał broni atomowej znalazł się pod kontrolą bandytów

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji

- Biorąc pod uwagę wysoki poziom przygotowania planu, profesjonalnego skoordynowania działań, wysokiej kontroli nad ruchami wojsk, możemy mówić o obecności dobrze przemyślanego planu wojskowego i udziale w rebelii osób, które wcześniej służyły w elitarnych jednostkach Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej i, dość prawdopodobnym, udziale zagranicznych specjalistów - stwierdził Miedwiediew.

Czytaj więcej

Buntownicy Jewgienija Prigożyna maszerują na Moskwę. Mogą do niej dotrzeć już dziś

Dmitrij Miedwiediew ostrzega przed "zniszczeniem świata"

- Rozumiemy konsekwencje zamachu stanu w największym mocarstwie atomowym. W historii ludzkości nigdy nie było sytuacji, w której największy arsenał broni atomowej znalazł się pod kontrolą bandytów - dodał.

- Taki kryzys, oczywiście, nie będzie ograniczony do jednego kraju. Świat znajdzie się na krawędzi zniszczenia. Nie pozwolimy, by wydarzenia przerodziły się w taki scenariusz - podsumował.

Władimir Putin w porannym orędziu nazwał bunt Jewgienija Prigożyna zdradą i ciosem w plecy i porównał sytuację do 1917 roku i rewolucji lutowej przeciwko carowi Mikołajowi II.