Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 413

ISW zwraca uwagę, że zarówno Ministerstwo Obrony Rosji, jak i Prigożyn twierdzą obecnie, że to najemnicy z Grupy Wagnera stanowią trzon sił szturmujących centrum Bachmutu, podczas gdy "nieokreślone pododdziały wojsk powietrzno-desantowych wspierają Grupę Wagnera zabezpieczając jej flanki na północ i południe od Bachmutu".

W ocenie ISW wojska powietrzno-desantowe na flankach sił uderzeniowych Grupy Wagnera mają "prawdopodobnie utrzymywać flanki", a nie prowadzić natarcie, co wskazuje, że Ministerstwo Obrony Rosji zamierza wykorzystać Grupę Wagnera do zajęcia Bachmutu minimalizując straty wśród żołnierzy rosyjskich jednostek konwencjonalnych.

Czytaj więcej

Prigożyn: Rosjanie kontrolują 80 proc. Bachmutu. Ukraińcy: Sytuacja jest trudna

ISW uważa, że rosyjski resort obrony chce wykorzystać siły Grupy Wagnera do zajęcia Bachmutu, a następnie zastąpić je przypisując zasługi sobie.

Think tank odnotowuje też wtorkową wypowiedź Jewgienija Prigożyna, który stwierdził, że Rosjanie kontrolują ponad 80 proc. Bachmutu.

30,68 km2

Taką powierzchnię kontrolują Rosjanie w Bachmucie

W ocenie ISW Rosjanie zajęli w Bachmucie ok. 30,68 km2, co - jak pisze think tank - jest równe powierzchni lotniska Chicago-O'Hare i stanowi 76,5 proc. powierzchni całego Bachmutu. 

Gdyby brać za dobrą monetę wszystkie informacje przekazywane przez Rosjan, teren kontrolowany przez nich w Bachmucie to 34,5 km2, a więc 86,1 proc. Bachmutu - czytamy w analizie ISW. Think tank zaznacza jednak, że w tych wyliczeniach brane są pod uwagę również te części miasta, co do których pojawiają się sprzeczne doniesienia na temat tego, kto je kontroluje.