Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W środę do Polski przyjeżdża Wołodymyr Zełenski, a w Moskwie spotykają się...
ISW cytuje ministra obrony Rosji, Siergieja Szojgu, który "usprawiedliwiał decyzję Rosji o rozmieszczeniu taktycznej broni atomowej na Białorusi, oskarżając NATO o intensyfikowanie szkolenia bojowego i działań rozpoznawczych w pobliżu granic Rosji i Białorusi oraz oskarżając Zachód o eskalowanie wojny na Ukrainie, przez dostarczanie dodatkowej pomocy wojskowej Ukrainie".
"Szojgu umocnił rosyjskie groźby atomowe stwierdzając, że Białoruś ma lotnictwo zdolne do prowadzenia ataków atomowych i zestawy Iskander-M", które można uzbroić w głowice atomowe - zauważa ISW.
Czytaj więcej
Białoruskie samoloty szturmowe zyskały zdolność do atakowania celów wroga za pomocą broni jądrowej - oświadczył minister obrony Rosji Siergiej Szojgu.
Think tank odnotowuje też, że Szojgu oświadczył, iż białoruskie wojska rakietowe "rozpoczęły szkolenia w Rosji z zakresu operowania zestawami Iskander-M, w tym z zakresu użycia taktycznej broni atomowej".
"Stwierdzenia Szojgu nie zawierają żadnych nowych informacji w zakresie szkolenia białoruskiej armii i są prawdopodobnie elementem operacji informacyjnej" - czytamy w analizie ISW.
Ryzyko eskalacji nuklearnej pozostaje krańcowo niskie
Think tank przypomina, że już wcześniej wskazywał, iż białoruscy żołnierze szkolili się w lutym z użycia zestawów Iskander w Rosji.
ISW zauważa przy tym, że wypowiedź Szojgu zbiega się w czasie z rozszerzeniem NATO o Finlandię i ogłoszeniem przez USA nowego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy.
"ISW nadal ocenia, że ryzyko eskalacji nuklearnej pozostaje krańcowo niskie a rozmieszczenie rosyjskiej, taktycznej broni atomowej na Białorusi nie powinno wpłynąć na sytuację na polu walki na Ukrainie" - czytamy w analizie.
ISW uważa też, że rosyjska broń atomowa na Białorusi będzie pozostawać pod kontrolą rosyjskiego personelu wojskowego stacjonującego w tym kraju.