Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Okupacyjne władze Krymu informują o budowie linii obronnych na okupowanym p...
Ukraińscy żołnierze pokazali dziennikarzowi szczątki drona, którego zestrzelili w weekend za pomocą karabinu maszynowego AK-47.
Jak się okazuje jest to Mugin-5, dron komercyjny produkowany przez chińską firmę pochodzącą z portowego miasta Xiamen, na wschodnim wybrzeżu Chin.
Niektórzy blogerzy zajmujący się tematami technologicznymi nazywają drony tego typu "dronami Alibaby", ze względu na nazwę internetowego serwisu, w którym takie bezzałogowe statki powietrzne można zamówić.
Czytaj więcej
Siły Powietrzne USA opublikowały nagranie, na którym widać moment uderzenia rosyjskiego myśliwca Su-27 w amerykański dron MQ-9 Reaper. Do incydentu...
Firma Mugin Limited potwierdziła, że dron zestrzelony nad Ukrainą to bezzałogowy statek powietrzny jej produkcji.
- Wzdłuż linii frontu, w zasadzie cały czas prowadzone jest rozpoznanie powietrzne - mówi cytowany przez CNN 35-letni Maksym, żołnierz obrony terytorialnej.
W nocy z piątku na sobotę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy od swoich współpracowników na okupowanych terenach Ukrainy dowiedziała się, że w kierunku celów na Ukrainie wysyłane są drony. SBU zaalarmowała wówczas o tym jednostki stacjonujące w pobliżu Słowiańska, w obwodzie donieckim.
Spółka Mugin Limited "potępiła" użycie jej dronów w walce
Ok. 2 nad ranem żołnierze obrony terytorialnej ze 111. Brygady usłyszeli przelatującego nad nimi drona. Niektórzy widzieli jego migające światło. - Kierując się dźwiękiem i sygnałem świetlnym, żołnierze zaczęli strzelać i strącili bezzałogowy statek powietrzny - mówi Maksym.
Dron miał lecieć na bardzo niskiej wysokości - dzięki czemu można było go strącić z broni ręcznej.
Jak się okazało dron transportował bombę zawierającą ok. 20 kg materiału wybuchowego. Bomba została potem zdetonowana przez ukraińskich saperów.
Do drona nie był natomiast doczepiony żaden aparat, co oznacza, że nie wykorzystywano go w charakterze maszyny rozpoznawczej lecz jako "ślepej bomby" - zauważa CNN.
Co ciekawe w styczniu przedstawiciele władz okupowanej części obwodu ługańskiego podawali, że zestrzelili takiego samego chińskiego drona, z którego mieli korzystać Ukraińcy.
W oświadczeniu z 2 marca spółka Mugin Limited "potępiła" użycie jej dronów w walce. Firma podkreśla, że przestała sprzedawać drony do Rosji i Ukrainy po rozpoczęciu wojny.