Czytaj więcej

Putin nakazał FSB zatrzymać ukraińskich sabotażystów na granicy

- Zacznijmy od tego, że NATO powstało po to, by powstrzymać ZSRR, którego bezpośrednią spadkobierczynią jest Rosja. I wszystkie nasze próby normalizacji stosunków z sojuszem były skazane na niepowodzenie - mówił Żurawlew w rozmowie z dziennikiem.

Rosyjski deputowany komentował słowa sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który powiedział, że w stosunkach między NATO a Rosja "nie ma już odwrotu".

Żurawlew utrzymuje, że Rosja dp końca starała się utrzymać "przyjazne stosunki z NATO", ale "Sojusz tylko się śmiał".

Deputowany mówił, że NATO wymienia Rosję wśród głównych rogów, dlatego konieczne było "postawienie bariery", w przeciwnym bowiem razie sojusz "nie poprzestałby na organizowaniu baz wojskowych w bezpośrednim sąsiedztwie naszego terytorium".

Według Żurawlewa Rosja "zaproponowała nawet opcję, w której wszystkie strony pozostaną na swoim". Reakcją NATO miał być "śmiech", dlatego Moskwa, aby powstrzymać marsz sojuszu na wschód, została zmuszona do rozpoczęcia "specjalnej operacji wojskowej" jak strona rosyjska eufemistycznie nazywa trwającą od roku inwazję na Ukrainę.

W połowie stycznia rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Stany Zjednoczone zorganizowały koalicję prawie wszystkich Europejczyków, którzy są członkami NATO i UE, i przez Ukrainę, za pośrednictwem pełnomocnika, prowadzą wojnę z Rosją.