Polskim ochotnikom z Ukrainy nadal grozi w ojczyźnie więzienie. Powodem konflikt w PiS

Personalny konflikt w PiS blokuje wprowadzenie abolicji dla polskich żołnierzy, walczących z rosyjską inwazją. Opozycja takie podejście nazywa skandalem.

Publikacja: 24.02.2023 03:00

Nasze źródła w PiS wskazują, że powodem zwłoki w procedowaniu projektu o abolicji dla ochotników jes

Nasze źródła w PiS wskazują, że powodem zwłoki w procedowaniu projektu o abolicji dla ochotników jest niechęć marszałek Elżbiety Witek do autora projektu Michała Dworczyka, ministra zajmującego się pomocą Ukrainie.

Foto: PAP/Leszek Szymański

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 366

Polski Legion Ochotniczy – tak prawdopodobnie będzie nazywać się pierwsza polska jednostka podległa Ministerstwu Obrony Ukrainy. Poinformował o tym przed tygodniem Onet, wyjaśniając, że decyzja o jej utworzeniu zapadła podczas spotkania w Kijowie, w którym wziął udział Polak będący organizatorem jednostki, kilku polskich ochotników, przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy oraz szef sztabu walczącego na rzecz Ukrainy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego.

Obecność tego ostatniego żołnierza nie była przypadkowa, bo polska jednostka ma współdziałać właśnie z podobną, tworzoną przez Rosjan.

Czytaj więcej

Polska pomoc dla Ukrainy. Wysyłamy broń, amunicję i szkolimy żołnierzy

Jej utworzenie to kolejny etap zaangażowania Polaków w konflikt za wschodnią granicą, bo według różnych szacunków w Międzynarodowym Legionie Obrony Terytorialnej Ukrainy już teraz walczy ich od kilkudziesięciu do nawet 200. Problem w tym, że coraz większemu udziałowi Polaków nie towarzyszą zmiany w prawie. A zgodnie z obowiązującym prawem są oni zwykłymi kryminalistami.

Tak wynika z przepisów kodeksu karnego, które głoszą: „kto, będąc obywatelem polskim, przyjmuje bez zgody właściwego organu obowiązki wojskowe w obcym wojsku lub w obcej organizacji wojskowej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Więzienie grozi tylko tym Polakom, którzy walczą bez zgody MON, jednak nie uzyskała jej zdecydowana większość z nich.

W obecnym stanie prawnym prokurator będzie mógł co prawda umorzyć sprawę, ale dopiero po przeprowadzeniu postępowania

„W okresie od 24 lutego 2022 r. do 23 lutego 2023 r. do MON wpłynęło 21 wniosków o udzielenie zgody na służbę w Siłach Zbrojnych Ukrainy (Legion Międzynarodowy WOT Ukrainy). Pozytywnie rozpatrzono cztery wnioski, jedno postępowanie umorzono na wniosek wnioskodawcy, natomiast 11 wniosków jest w trakcie rozpatrywania” – informuje wydział prasowy MON.

Do końca kwietnia 2022 roku, zanim zmieniło się prawo, zgody na służbę w obcej armii wydawało też MSWiA, które zdążyło zrobić to w 14 przypadkach. W sumie zgód jest więc zaledwie 18. Wszyscy pozostali polscy ochotnicy powinni co najmniej na trzy miesiące trafić do więzienia. I niewiele wskazuje na to, że prawo szybko się zmieni.

Projekt o abolicji dla ochotników jest już w Sejmie, złożony 20 grudnia 2022 roku przez przedstawicieli wszystkich liczących się klubów i kół, poza Konfederacją. – Zdarzyła się rzecz wyjątkowa jak na obecną polską rzeczywistość polityczną: projekt poparły wszystkie ugrupowania. Wolą Sejmu jest uchwalenie ustawy – mówi posłanka niezrzeszona Hanna Gill-Piątek, jedna z osób podpisanych pod projektem.

Ta wola nie jest jednak realizowana. Projekt nie dostał nawet numeru druku koniecznego do rozpoczęcia prac w Sejmie. W zamian został skierowany do konsultacji w kilku instytucjach. Powód? Nasze źródła w PiS wskazują, że powodem zwłoki jest niechęć marszałek Elżbiety Witek do autora projektu Michała Dworczyka, ministra zajmującego się pomocą Ukrainie. O tym, że od lat nie są oni w dobrych relacjach, świadczy jeden z ujawnionych w sieci e-maili Dworczyka. „Do cholery, są jakieś granice egocentryzmu, nadęcia i poczucia własnej wielkości” – pisał o Witek w 2020 roku do premiera Mateusza Morawieckiego.

Andrzej Rozenek z Lewicy Demokratycznej, jeden z posłów podpisanych pod projektem ustawy abolicyjnej, brak prac uważa za skandal. – To wyraz lekceważącego stosunku do ludzi, który przelewają krew, ryzykują życie, a niejednokrotnie je tracą za naszą wspólną wolność – komentuje. – Niewątpliwie niechęć marszałek Witek do ministra Dworczyka ma tu znaczenie, jednak prawdopodobnie chodzi o coś więcej. W sejmowej zamrażarce tkwi bowiem też projekt senacki – zauważa.

Chodzi o bliźniaczą propozycję, którą izba wyższa przesłała do Sejmu już w kwietniu ubiegłego roku. Choć inicjatorem jest senator opozycji Krzysztof Kwiatkowski, projekt jest ponadpolityczny, bo w Senacie głosowali też za nim przedstawiciele PiS. Marszałek Witek również ten projekt skierowała do niekończących się konsultacji zewnętrznych.

Czytaj więcej

Polska krajem frontowym. „Uchodźcy wciąż przyjeżdżają. To nie bomby ich wyganiają, ale bieda”

Czy prace w końcu ruszą? Na to pytanie nie odpowiedziało nam Centrum Informacyjne Sejmu. Nie odniosło się też wprost do naszych pytań, czy źródłem problemów jest niechęć Witek do Dworczyka. „Na marginesie zauważamy, że za pilne (w znaczeniu formalnym, z konsekwencjami opisanymi w Regulaminie Sejmu) może uznawać swoje projekty jedynie Rada Ministrów, co wynika z art. 123 Konstytucji” – napisało CIS.

Jak wynika z naszych informacji, na uchwalenie któregoś z projektów nie ma większych szans. – Jeśli dojdzie do skazań, żołnierzy będzie ułaskawiał prezydent Duda – miał powiedzieć wpływowy polityk PiS do posła opozycji, zabiegającego o zmianę prawa.

– Jak dalece trzeba być pozbawionym empatii i rozsądku, by osoby, które doświadczyły okropieństw wojny, narażać na postępowanie prokuratorskie, przesłuchania, proces sądowy i wyrok, a ułaskawienie przedstawiać jako wspaniałomyślną propozycję wyjścia z tej sytuacji? – pyta senator Kwiatkowski.

Polski Legion Ochotniczy – tak prawdopodobnie będzie nazywać się pierwsza polska jednostka podległa Ministerstwu Obrony Ukrainy. Poinformował o tym przed tygodniem Onet, wyjaśniając, że decyzja o jej utworzeniu zapadła podczas spotkania w Kijowie, w którym wziął udział Polak będący organizatorem jednostki, kilku polskich ochotników, przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy oraz szef sztabu walczącego na rzecz Ukrainy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego.

Obecność tego ostatniego żołnierza nie była przypadkowa, bo polska jednostka ma współdziałać właśnie z podobną, tworzoną przez Rosjan.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 822
Konflikty zbrojne
UE i Hiszpania wzywają do wstrzymania ofensywy w Rafah
Konflikty zbrojne
Putin i Łukaszenko szantażują NATO
Konflikty zbrojne
Szef NATO: Nadszedł czas, by pozwolić Ukrainie na ataki zachodnią bronią na cele w Rosji
Konflikty zbrojne
Izrael zignorował nakaz MTS. Sobotni atak na Rafah
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy