Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 336

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii już wcześniej informowało, że Rosja może skierować na ukraiński front niewielką liczbę swoich czołgów podstawowych T-14 Armata.

T-14 Armata to czołg podstawowy produkowany w Rosji od 2014 roku.

Czołg ten opiera się na podwoziu projektu Armata (stąd nazwa) i jest uzbrojony w zdalnie kontrolowaną bezzałogową wieżę wyposażoną w armatę 2A82-1M kalibru 125 mm z zapasem 45 pocisków, Czołg posiada zarówno aktywne, jak i pasywne środki obrony. Dotychczas nie było informacji, by czołgi te brały udział w walkach na Ukrainie.

Przed tygodniem Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii podawało, że pod koniec grudnia pojawiły się zdjęcia, na których widać czołgi T-14 biorące udział w ćwiczeniach na poligonie w południowej Rosji. W przeszłości na poligonie tym ćwiczyły wojska, które później wysyłano na Ukrainę - czytamy w raporcie.

Teraz brytyjski resort podaje, że w ostatnich miesiącach rosyjscy żołnierze mieli niechętnie przyjmować pierwsze czołgi T-14 Armata, które do nich trafiały, w związku ze złym stanem pojazdów. 

Czytaj więcej

CNN: USA chcą wysłać ok. 30 czołgów Abrams Ukrainie

"Nie jest jasne jakie kwestie związane z działaniem czołgów wywoływały tę reakcję, ale w ostatnich trzech latach rosyjscy urzędnicy publicznie mówili o problemach z silnikiem czołgu T-14 i systemem obrazowania termicznego" - pisze Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.

"W 2021 roku minister obrony, Siergiej Szojgu, opisał partię czołgów, które miały być wyprodukowane w 2022 roku jako 'eksperymentalną'" - czytamy w raporcie.

"Jest więc mało prawdopodobne, by jakiekolwiek czołgi T-14, które trafią na Ukrainę, spełniały zwyczajowe standardy stawiane nowemu sprzętowi, by uznać że osiągnął on gotowość bojową" - podsumowuje brytyjskie Ministerstwo Obrony.