Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 308

Gubernator ukraińskiego obwodu ługańskiego we wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do sytuacji w regionie na wschodzie Ukrainy, który znajduje się pod kontrolą wojsk rosyjskich.

Serhij Haidai podał, że okupanci zwiększyli liczbę patroli w poszukiwaniu dezerterów, zaś mieszkańcy Siewierodoniecka i Lisiczańska masowo narzekają na plądrowanie ich domów.

Czytaj więcej

Merkel o swej polityce wobec Rosji i Ukrainy: Wydawała mi się rozsądna

Gubernator poinformował, że Kreml spieszy się z przymusowym nadawaniem rosyjskich paszportów mieszkańcom obwodu ługańskiego. 30 września w Moskwie odbyła się ceremonia, podczas której prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił włączenie do Federacji Rosyjskiej m.in. należącego do Ukrainy obwodu ługańskiego. Aneksja ta nie została uznana przez społeczność międzynarodową.

Zdaniem Haidaia, Rosjanie próbują w kilka miesięcy nadrobić to, czego nie zrobili w osiem lat, a ich celem jest wzmocnienie własnej propagandy i zaszczepienie w ludziach "niewiary w Ukrainę".

Czytaj więcej

Zełenski: Sytuacja w Donbasie jest ciężka i bolesna

"Weszła już w życie procedura składania wniosku o uznanie mieszkającego na terytorium okupowanym dziecka do lat 14 za obywatela Federacji Rosyjskiej" - napisał gubernatoror dodając, że jeden z rodziców musi mieć paszport Federacji Rosyjskiej. Haidai zaznaczył, że można nie mieć paszportu, co, jak dodał, wiąże się z ryzykiem utraty pracy lub prawa do świadczeń socjalnych. "Okupanci nie pozostawiają czasu na refleksję" - podkreślił.