Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 301

W czasie spotkania Puszylin prosił Putina o zwiększenie liczby zestawów obrony przeciwlotniczej w okupowanej przez Rosję części obwodu donieckiego.

- Proszę o wstawiennictwo w sprawie zwiększenia liczby nowoczesnych systemów obrony powietrznej i zintensyfikowania działań przeciwbateryjnych – powiedział Puszylin na spotkaniu z prezydentem Rosji.

Jak dodał "to pozwoliłoby odepchnąć przeciwnika i powstrzymać uderzenia" na cele w obwodzie donieckim. - Kiedy tylko mają możliwość, atakują, nic ich nie powstrzymuje - stwierdził.

Czytaj więcej

AP: Nowy pakiet pomocy militarnej USA dla Ukrainy wart 1,8 mld dol.

Puszylin podkreślił, że Ukraińcy ostrzeliwują zwłaszcza Donieck, Gorłówkę i Makiejewkę. - Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko Doniecki, od 2 do 18 grudnia, zginęło 21 osób, 94 zostały ranne, 460 domów (uszkodzonych), to są wyłącznie cywile, to, oczywiście, wywołuje poważną reakcję z naszej strony - przekonywał.

Przywódca separatystów i Putin odnieśli się też krytycznie do ostatnich wypowiedzi Angeli Merkel, która stwierdziła, że tzw. porozumienia mińskie, które doprowadziły do zamrożenia konfliktu na wschodzie Ukrainy w 2014 roku, miały na celu "kupienie czasu" dla Ukrainy, aby ta mogła przygotować się do skuteczniejszego odparcia rosyjskiego ataku w przyszłości.

- Istniał system podwójnych standardów w czasie całego procesu negocjacyjnego. Tak, jakbyśmy nie istnieli. (...) Donbas był za pokojowym rozwiązaniem konfliktu. Rosja była państwem gwarantującym (pokój) zrobiła wszystko co możliwe i niemożliwe - przekonywał Puszylin.

Czytaj więcej

Putin: Słowa Merkel potwierdzają słuszność specjalnej operacji wojskowej

- Teraz Europa i Zachód jako całość pokazały, że nie można im ufać - dodał.

- Dla nas to był szok - podsumował w kontekście wypowiedzi Merkel.

W 2014 roku Rosja dokonała inwazji na Krym, który nielegalnie anektowała, a wspierani przez Rosję, prorosyjscy separatyści, rozpoczęli konflikt na wschodniej Ukrainie

- Powiedzieli, że nie zamierzali nic zrobić, podpisali (porozumienia mińskie - red.) tylko po to, by zyskać czas na uzbrojenie Ukrainy i przeprowadzić operację wojskową - wtórował mu Putin.

Putin ubolewał też, że "żadne zagraniczne media, żadne organizacje praw człowieka nie zabierają głosu" ws. ostrzału dzielnic mieszkalnych w Doniecku przez Ukrainę.

W 2014 roku Rosja dokonała inwazji na Krym, który nielegalnie anektowała, a wspierani przez Rosję, prorosyjscy separatyści, rozpoczęli konflikt na wschodniej Ukrainie, obejmujący obwody ługański i doniecki. Tzw. porozumienia mińskie doprowadziły do zawieszenia broni na wschodniej Ukrainie.