Reklama

Putin mówi: nie ma dezercji. Ale dezerterzy o tym nie wiedzą

W dniu w którym prezydent Władimir Putin zapewniał, że coraz mniej jest ucieczek z linii frontu, policja w samej Rosji złapała dezertera.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Mural przedstawiający rosyjskiego żołnierza i literę "Z", symbol rosyjskiej agresji, na okupowanym K

Mural przedstawiający rosyjskiego żołnierza i literę "Z", symbol rosyjskiej agresji, na okupowanym Krymie

Foto: PAP/EPA

Reklama
Reklama
Reklama

Do strzelaniny doszło w donbaskim Nowoszachtyńsku, już na terenie Rosji, 10 kilometrów od granicy i 50 kilometrów od Rostowa nad Donem.

Ubrany w polowy mundur, 38-letni mężczyzna (niosący jednak karabin maszynowy zamiast zwykłego „kałasznikowa”) wdał się w strzelaninę z policyjnym patrolem - ubranym po cywilnemu. Jeden policjant został ciężko ranny w brzuch. Władze zamknęły wyjazdy z miasta i nakazały mieszkańcom 100-tysięcznego Nowoszachtyńska pozostanie w domach, na ulicach zaczęła się obława. Dezertera złapano w środę, w zabudowaniach opuszczonej fermy trzody chlewnej na skraju miasta.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama