Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 281

"Rosyjskie siły powiększają siły bojowe w małych miejscowościach wokół Bachmutu od końca maja; w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, zdołali zdobyć tylko kilka kilometrów terenu" - pisze ISW.

Think tank podkreśla, że działania Rosjan w rejonie Bachmutu skutkują rosnącymi stratami w ludziach i sprzęcie, wiążąc jednostki w względnie nieznaczących miejscowościach przez tygodnie i miesiące.

"Ten wzór działania bardzo przypomina poprzednie rosyjskie wysiłki mające na celu zajęcie Siewierodoniecka i Lisiczańska we wcześniejsze fazie wojny" - zauważa ISW.

Czytaj więcej

Pentagon zapłaci 1,2 mld dolarów za produkcję zestawów NASAMS dla Ukrainy

Think tank przypomina, że według jego oceny ukraińska armia pozwoliła rosyjskim jednostkom skupić wysyłki na zdobyciu Siewierodoniecka i Lisiczańska (w obwodzie ługańskim), miejscowości o ograniczonym znaczeniu operacyjnym i strategicznym, aby skorzystać z osłabienia Rosjan miesiącami zaciętych walk.

Koszt związany z sześcioma miesiącami brutalnej, zaciętej i wyczerpującej walki wokół Bachmutu przewyższa wszelki operacyjny zysk

Fragment analizy ISW

ISW pisze następnie, że rosyjskie jednostki ostatecznie zajęły Lisiczańsk i Siewierodonieck i dotarły do granic obwodu ługańskiego, ale ten taktyczny sukces nie przełożył się na niewielkie zyski operacyjne dla Rosjan na wschodzie.

"Nawet jeśli rosyjskie jednostki będą kontynuować ofensywę w kierunku i w samym Bachmucie, nawet jeśli zmuszą Ukrainę do wycofania się z miasta (tak jak w Lisiczańsku), sam Bachmut da im niewielki zysk operacyjny. Koszt związany z sześcioma miesiącami brutalnej, zaciętej i wyczerpującej walki wokół Bachmutu przewyższa wszelki operacyjny zysk" - ocenia think tank.

"Rosyjska ofensywa wokół Bachmutu, z drugiej strony, pochłania znaczną część dostępnych Rosji sił bojowych" - podkreśla think tank.