Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 280

Papież w rozmowie z jezuickim magazynem "America" powiedział, że "ogólnie rzecz biorąc, najokrutniejsi (wobec Ukraińców - red.) są być może ci, którzy są z Rosji, ale nie należą do rosyjskiej tradycji, jak Czeczeni, Buriaci i tak dalej".

W związku ze słowami papieża oficjalny protest w Watykanie złożyła Rosja.

Czytaj więcej

Rosja składa oficjalny protest w Watykanie po wywiadzie Franciszka

W środę Kadyrow, na swoim kanale w serwisie Telegram napisał, że odrzuca wypowiedź papieża Franciszka. "Nie zaczęliśmy walki bez oferty pokoju" - podkreślił.

"I robiliśmy to (oferowaliśmy pokój - red.) od początku SWO (specjalnej operacji wojskowej - tak władze Rosji określają wojnę, którą prowadzą na Ukrainie - red.), prawdopodobnie dziesiątki razy" - dodał.

Papież) został ofiarą propagandy obecnej w zagranicznych mediach

Ramzan Kadyrow, prezydent Czeczenii

Kadyrow nawiązuje do wypowiedzi przedstawicieli Kremla, którzy deklarują gotowość do rozmów pokojowych z Ukrainą pod warunkiem, że spełnione zostaną żądania Rosji dotyczące demilitaryzacji i denazyfikacji, co - de facto - oznaczałoby podporządkowanie Kijowa Moskwie.

"Jeśli chodzi o nastawienie Czeczenów wobec ukraińskich jeńców, czy są okrutni, czy nie, ukraińscy żołnierze, którzy są w naszej niewoli, sami powiedzą" - napisał Kadyrow.

Prezydent Czeczenii podkreślił, że wśród czeczeńskich bojowników nie ma "ani jednego alkoholika czy osoby uzależnionej od narkotyków".

"Wszyscy są głęboko religijni, każdy bojownik wie, że na wojnie nie można zapominać o honorze, godności i szacunku, nawet wobec wroga" - dodał.

"Jak ustalić (...) narodowość rosyjskich żołnierzy, jeśli ponad 190 narodów żyje w naszym kraju? (...) (Papież) został ofiarą propagandy obecnej w zagranicznych mediach" - podsumował Kadyrow.