Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 274

Pieskow był pytany czy Kreml nie niepokoi się, że rosyjskie ataki na infrastrukturę krytyczną mają wpływ na życie ukraińskich cywilów, którzy są pozbawiani ciepła, światła i wody. 23 listopada Rosja przeprowadziła zmasowany ostrzał obiektów infrastruktury krytycznej na Ukrainie, z użyciem niemal 70 rakiet, co doprowadziło do przerw w dostawach prądu, wody i ogrzewania na całej Ukrainie.

- Jeśli chodzi o nasze cele są one bezpośrednio lub pośrednio związane z potencjałem militarnym i one będą, odpowiednio, poddane niszczeniu - dodał Pieskow.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Ukraina musi usiąść do rozmów. W przeciwnym razie całkowite zniszczenie kraju

- Przywódcy Ukrainy mają możliwość przywrócenie sytuacji do normy, mają wszelkie możliwości rozwiązania sytuacji w sposób, który wypełni wymagania strony rosyjskiej i, w efekcie, zakończy to wszelkie cierpienie mieszkańców (Ukrainy - red.) - podkreślił rzecznik Kremla.

Na pytanie jakie warunki musiałaby spełnić Ukraina, Pieskow odparł, że "wszystko w tej kwestii zostało już powiedziane".

Według gen. Igora Konaszenkowa "wszystkie wyznaczone cele zostały trafione"

Wcześniej rosyjski resort obrony poinformował, że w środę rosyjska armia "przeprowadziła kolejne potężne uderzenie na cele wojskowe i energetyczne na Ukrainie".

Jak mówił rzecznik resortu obrony, gen. Igor Konaszenkow, rosyjska armia przeprowadziła w środę uderzenie z użyciem rakiet precyzyjnych dalekiego zasięgu wystrzeliwanych z powietrza, wody i lądu, które wymierzone były w "ukraińskie systemy dowodzenia i zarządzania oraz związane z nimi obiekty infrastruktury energetycznej".

Według gen. Konaszenkowa "wszystkie wyznaczone cele zostały trafione", a w wyniku uderzenia "przerzut rezerw Sił Zbrojnych Ukrainy, zagranicznych broni i sprzętu wojskowego oraz amunicji w strefę działań wojennych za pomocą kolei został zakłócony".

Rzecznik resortu obrony Rosji przekonywał też, że Rosja nie atakowała obiektów w granicach Kijowa, a "wszelkie zniszczenia w mieście były wynikiem spadania pocisków wystrzelonych przez ukraińską obronę przeciwlotniczą rozmieszczoną na terenie dzielnic mieszkalnych ukraińskiej stolicy".

W czasie rosyjskiego ataku z 23 listopada trafione zostały m.in. bloki mieszkalne w Kijowie. W środowym ataku zginęło 10 cywilów.