Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 260

Wcześniej władze Rosji podawały, że w ramach mobilizacji udało im się powołać pod broń ponad 300 tys. osób.

Jednak Maliar przekonuje, że Rosjanie nie osiągnęli tej liczby zmobilizowanych i dlatego - mimo ogłoszenia zakończenia częściowej mobilizacji przez władze w Moskwie - w rzeczywistości proces mobilizacji nadal trwa.

Czytaj więcej

Podolak: Wycofanie się Rosjan z Chersonia? Zaufać im, to wpaść w pułapkę

- Według informacji, które mamy, do pierwszej dekady listopada ponad 270 tys. z 300 tys. osób zostało zmobilizowanych - mówi wiceminister obrony Ukrainy.

Zdaniem Maliar Rosjanie mają nadal problem z liczbą koszar, w których mogliby zakwaterować zmobilizowanych, a także z zapewnieniem im sprzętu i szkolenia oraz instruktorów wojskowych, którzy mogliby takie szkolenie przeprowadzić.

Rosjanie mają nadal problem z liczbą koszar, w których mogliby zakwaterować zmobilizowanych

Wiceminister obrony Ukrainy oskarża Rosjan o to, że ci w obwodzie chersońskim umieszczają artylerię między budynkami mieszkalnymi i niszczą prywatne nieruchomości w związku z tworzeniem fortyfikacji. - To zmusza mieszkańców do porzucania swoich domów - mówi.