Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 237

- Musimy pamiętać, że sam fakt zwrócenia się przez Rosję do Iranu o taką pomoc (dostarczenie dronów - red.) jest uznaniem przez Kreml jego militarnego i politycznego bankructwa - powiedział w wieczornym wystąpieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał, że Rosjanie przez dziesięciolecia wydali miliardy dolarów na swój kompleks wojskowo-przemysłowy, "a w końcu ukłonili się Teheranowi, aby zdobyć dość proste drony i pociski".

Według doniesień mediów, Iran ma w najbliższym czasie dostarczyć pociski balistyczne, w tym te o zasięgu do 700 km, oraz kolejne drony-kamikadze, czyli tzw. amunicję krążącą. W ostatnim czasie za pomocą takich dronów Rosjanie przeprowadzili serię uderzeń w obiekty infrastruktury krytycznej na Ukrainie, w tym w elektrownie.

Czytaj więcej

Iran ma dostarczyć Rosji pociski balistyczne i drony. "Dostawa wkrótce"

- Strategicznie i tak im to nie pomoże. To tylko jeszcze bardziej udowadnia światu, że Rosja jest na ścieżce klęski i próbuje w przerażeniu wciągnąć kogoś innego w swoich wspólników - skomentował Zełenski.

- Na pewno zapewnimy na to odpowiednią reakcję międzynarodową - zadeklarował. - Ale teraz na poziomie taktycznym, dzięki irańskim dronom, terroryści mogą nadal mieć pewne nadzieje, jakieś kalkulacje, nowe złudzenia. Wszystko to się rozpadnie, podobnie jak ich wcześniejsze obliczenia - mówił prezydent Ukrainy.

Czytaj więcej

Szef NATO: Ukraina otrzyma systemy obrony powietrznej

We wtorek do ataków za pomocą dronów odniósł się sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. - NATO w najbliższych dniach dostarczy (Ukrainie - red.) systemy przeciw dronom, aby przeciwdziałać konkretnemu zagrożeniu ze strony dronów, w tym tych z Iranu - oświadczył.