Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 229

Andriej Kartapołow, szef Komitetu Obrony rosyjskiej Dumy, powiedział w poniedziałek rosyjskiej agencji państwowej RIA Nowosti, że „nie ma potrzeby”, aby Białoruś łączyła siły z Rosją.

Jego wypowiedź miała miejsce po tym, jak białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że Białoruś i Rosja „rozmieszczą wspólną regionalną grupę wojsk”, która pogłębi współpracę wojskową między dwoma krajami. Łukaszenko twierdził też, że Ukraina planuje atak na terytorium Białorusi.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Rosyjscy żołnierze zostaną rozmieszczeni na Białorusi

Kartapołow stwierdził, że rozmieszczenie połączonych sił jest przede wszystkim odpowiedzią na działania Polski, która, jak powiedział, rozpoczęła rozmieszczanie formacji na granicy z Białorusią.

- Rozmieszczenie połączonych sił  ma na celu złagodzenie obaw Aleksandra Grigoriewicza Łukaszenki i naszych białoruskich braci – powiedział. - Oczywiście nie możemy pozostać obojętni… To nie jest nowe ugrupowanie, było  przewidziane w ramach umowy państw związkowych.

Dodał, że "po prostu na wniosek Aleksandra Łukaszenki podjęto decyzję o rozmieszczeniu tej grupy".

- Za wcześnie, aby powiedzieć, w jakim zakresie. Decyzję podejmą sztaby generalne naszych krajów - powiedział Kartapołow.