Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski wzywa do uznania Rosji za państwo-terrorystę.
Andriej Kartapołow, szef Komitetu Obrony rosyjskiej Dumy, powiedział w poniedziałek rosyjskiej agencji państwowej RIA Nowosti, że „nie ma potrzeby”, aby Białoruś łączyła siły z Rosją.
Jego wypowiedź miała miejsce po tym, jak białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że Białoruś i Rosja „rozmieszczą wspólną regionalną grupę wojsk”, która pogłębi współpracę wojskową między dwoma krajami. Łukaszenko twierdził też, że Ukraina planuje atak na terytorium Białorusi.
Czytaj więcej
Na Białorusi zostanie rozmieszczone regionalne zgrupowanie wojsk Rosji i Białorusi - poinformował Aleksander Łukaszenko.
Kartapołow stwierdził, że rozmieszczenie połączonych sił jest przede wszystkim odpowiedzią na działania Polski, która, jak powiedział, rozpoczęła rozmieszczanie formacji na granicy z Białorusią.
- Rozmieszczenie połączonych sił ma na celu złagodzenie obaw Aleksandra Grigoriewicza Łukaszenki i naszych białoruskich braci – powiedział. - Oczywiście nie możemy pozostać obojętni… To nie jest nowe ugrupowanie, było przewidziane w ramach umowy państw związkowych.
Dodał, że "po prostu na wniosek Aleksandra Łukaszenki podjęto decyzję o rozmieszczeniu tej grupy".
- Za wcześnie, aby powiedzieć, w jakim zakresie. Decyzję podejmą sztaby generalne naszych krajów - powiedział Kartapołow.