Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 223

- Jesteśmy w sytuacji, w której Ukraina osiągnęła nieodwracalną dynamikę (na polu walki) - mówił gen. Hodges.

- Wojna to test woli i logistyki. Jest jasne, że żołnierze ukraińskiej armii mają większą motywację w porównaniu z rosyjskimi - dodał były dowódca armii USA w Europie dodając, że większa motywację widać też w ukraińskim społeczeństwie, jeśli zestawi się je z rosyjskim. Nawiązał przy tym do ucieczki z Rosji tysięcy ludzi po ogłoszeniu przez Władimira Putina częściowej mobilizacji.

- Logistyka rosyjska jest wyczerpana, bardzo krucha. Ukraińcy zrozumieli to już w maju i planowali kontrofensywę przewidując załamanie się logistyki rosyjskiej w sierpniu - ocenił gen. Hodges.

Czytaj więcej

Zełenski: Na froncie już giną Rosjanie zmobilizowani tydzień temu

Amerykański generał zastrzegł, że "jest za wcześnie, by planować defiladę zwycięstwa". - Ale jestem przekonany, że do końca roku odepchną Rosjan do linii z 23 lutego, a do połowy przyszłego roku osiągną Krym - dodał.

A na ile realne są rosyjskie groźby mówiące o możliwości użycia broni jądrowej?

Użycie broni jądrowej nie da przewagi Rosji

Ben Hodges, były dowódca armii USA w Europie

- Jak dotąd Kreml nie jest w stanie niczego zrobić, aby powstrzymać Ukrainę. Te 300 tys. rezerwistów, choć tak naprawdę nie wiemy, jaka  będzie prawdziwa liczba (zmobilizowanych), zostanie wysłanych do walki nieprzygotowanych, bez uzbrojenia. Kreml będzie chciał w ten sposób przedłużyć konflikt licząc, że stracimy zainteresowanie. To się nie zdarzy. To co się zdarzy to to, że Ukraina będzie nadal pokonywać siły rosyjskie - zapowiedział gen. Hodges. 

- Użycie broni jądrowej nie da przewagi Rosji, a USA będą musiały się w takiej sytuacji bezpośrednio zaangażować (w konflikt). Większość ludzi na Kremlu zdaje sobie sprawę, że byłby to koniec Rosji - dodał.

Na pytanie o ewentualne włączenie się Białorusi do wojny gen. Hodges odparł, że jest to mało prawdopodobne ponieważ "armia białoruska jest jeszcze słabsza niż rosyjska"