Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 221

Niinistö mówiąc o przemówieniu Władimira Putina wygłoszonym 30 września na Kremlu, w czasie ceremonii nielegalnej aneksji okupowanych obwodów Ukrainy, w którym rosyjski prezydent mówił, że jego kraj prowadzi wojnę z Zachodem stwierdził, iż słowa te padły przede wszystkim "na użytek wewnętrzny".

- Nie widzę żadnych znamion prawdziwej wojny między Rosją a Zachodem - podkreślił fiński prezydent.

Niinistö mówił jednocześnie, że wybuchy, które miały uszkodzić gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2 na Bałtyku pokazują, że potrzebne jest dalsze wzmacnianie bezpieczeństwa podstawowej infrastruktury.

Rosja wydaje się szukać usprawiedliwienia, że broni swojego terytorium, a nie najeżdża Ukrainę

Sauli Niinistö, prezydent Finlandii

- Trzeba być przygotowanym na to, co może się zdarzyć - dodał.

Komentując ogłoszenie przez Putina nielegalnej aneksji okupowanych części obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, Niinistö stwierdził, że dla Finlandii "mapa się wcale nie zmieniła".

Czytaj więcej

Zełenski zapowiada wyzwolenie Krymu i trybunał dla przywódców Rosji

Zdaniem prezydenta Finlandii aneksja to działania na użytek rosyjskiej opinii publicznej, ponieważ społeczność międzynarodowa nie uznała działań Rosji za legalne.

- Po tym jak Rosja najechała te ziemie, teraz będą mówić, że ich bronią a Ukraińcy atakują - stwierdził Niinistö.

Fiński prezydent ocenił, że Rosja anektując okupowane terytoria chce wzbudzić w Rosjanach "patriotyczny zapał".

- Rosja wydaje się szukać usprawiedliwienia, że broni swojego terytorium, a nie najeżdża Ukrainę. Te same działania, inne określenie - dodał.

Niinistö mówił jednocześnie, że ważne jest, by mimo wszystko podtrzymywać dialog Zachodu z Rosją. Prezydent Finlandii rozmawiał z prezydentem Władimirem Putinem już po wybuchu wojny na Ukrainie.

- Mimo wszystko jest lepiej, nawet w krytycznej sytuacji, utrzymywać dwustronny dialog w jakiś sposób - stwierdził prezydent Finlandii.

Niinistö przekonywał również, że po ogłoszeniu przez Władimira Putina częściowej mobilizacji, poparcie w Rosji dla prezydenta spadło.

- Z pewnością, na końcu, Rosjanie wiedzą więcej niż my myślimy, że wiedzą. Wojna to mocne słowo. Rosjan też przeraża - dodał.

Niinistö ocenił przy tym, że wygląda na to, iż Putin jest w stanie rzucić na szalę "wszystko, nawet swój własny los".