Producent sałatek, spółka Maga Foods, nie jest już objęty gospodarczymi i finansowymi sankcjami w Polsce – w środę wieczorem szef MSWiA wydał decyzję o wykreśleniu go z listy podmiotów rosyjskich, które nie mogą prowadzić działalności w Polsce. Pod koniec kwietnia na czarną listę trafiło 35 podmiotów gospodarczych (w tym Maga Foods, GoSport, KTK, Novatek Green Energy) i 16 osób fizycznych, które objęto także zakazem wjazdu do Polski. To m.in. Oleg Deripaska i Wiaczesław Kantor. Firmom zamrożono konta, a wszyscy dostawcy w trybie natychmiastowym wypowiedzieli umowy.

Wykreślenie Maga Foods stało się możliwe, gdy właściciele miesiąc temu zdecydowali o postawieniu spółki w stan likwidacji, a firmę odkupili polscy pracownicy. Jak ocenił szef MSWiA na bazie informacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, „Istotne zmiany struktury właścicielskiej oraz organizacyjnej spółki, które nastąpiły w ostatnim czasie, już po wcześniej wydanych decyzjach względem Maga Foods, usunęły jej dotychczasowe powiązania z kapitałem rosyjskim. Nowym i jedynym wspólnikiem Maga Foods stała się spółka pracownicza Brandez, w odniesieniu do której nie występują okoliczności wskazujące na utrzymywanie relacji z podmiotami rosyjskimi lub białoruskimi lub z przedsiębiorcami powiązanymi z dotychczasowym właścicielem spółki” – głosi komunikat MSWiA.

Czytaj więcej

Średnio 380 Rosjan wjeżdża codziennie do Polski. Mimo ograniczeń to niemal tyle samo, co przed rokiem

Od początku wpis Maga Foods na listę sankcyjną budził kontrowersje, bo resort, na podstawie analizy CBA, twierdził, że „spółka jest podmiotem dysponującym odpowiednio środkami finansowymi oraz zasobami gospodarczymi bezpośrednio lub pośrednio wspierającym agresję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę rozpoczętą w dniu 24 lutego 2022 r.”. Chodziło o udziały Michaiła Fridmana, założyciela ALFA Banku – największego rosyjskiego banku prywatnego, piątego co do wielkości banku w Federacji Rosyjskiej objętego sankcjami przez Stany Zjednoczone, a także Wielką Brytanię.

Spółka podkreślała, że nie jest powiązana z kapitałem rosyjskim, bo po agresji na Ukrainę holenderscy właściciele odkupili pod koniec marca udziały kontrolowane poprzez spółki Fridmana. Jednak śledztwo CBA wykazało, że rezygnacja przez Fridmana z oficjalnego statusu pośredniego wspólnika spółki oraz zmiany w strukturze właścicielskiej w efekcie sprzedaży udziałów miały charakter pozorny, a rzekoma transakcja nastąpiła „po umieszczeniu Michaiła Fridmana na liście sankcyjnej UE”. „Sama przedmiotowa transakcja kupna udziałów została w rzeczywistości sfinansowana z pożyczki podporządkowanej udzielonej przez Pamplona Capital Management, która jest właścicielem Pamplona Capital Partners V.LP. Pośrednim właścicielem podmiotu jest spółka LetterOne Investment Holdings SA założona przez Michaiła Fridmana” – wskazuje MSWiA. Pod koniec czerwca minister Mariusz Kamiński odrzucił więc wniosek Maga Foods o wykreślenie z listy sankcyjnej.

Sytuacja prawna spółki zmieniła się, kiedy holenderski właściciel postawił Maga Foods w stan likwidacji. Wtedy grupa jej pracowników zgłosiła chęć nabycia udziałów przez spółkę Brandez z siedzibą w Łomiankach. Zakup został sfinalizowany 22 lipca. MSWiA na tej podstawie zmieniło poprzednią decyzję i usunęło spółkę z listy.

Czytaj więcej

Czy kraje UE przestaną wydawać wizy Rosjanom? „Woda na młyn rosyjskiej propagandy”

Na podobną decyzję czeka szwajcarska spółka Medmix (ma fabrykę we Wrocławiu), która w efekcie sankcji musiała zawiesić działalność w Polsce. Tłumaczy, że od czterech lat mniejszościowy udziałowiec Wiktor Wekselberg ma zamrożone prawa w spółce i dlatego nie powinna być objęta sankcjami.