Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 166

Miedwiediew tłumaczył, że "Zachód, głównie USA i inne kraje anglosaskie" chce "wstrząsać sytuacją w Rosji". - Jak? Poprzez sąsiadów, leżących w pobliżu naszych granic. Amerykanie cynicznie zaangażowali się w szkolenie gruzińskich sił zbrojnych, zainwestowali w to wiele pieniędzy. Duża liczba instruktorów była wysłana (przed 2008 rokiem - red.), by zmobilizować gruzińską armię - stwierdził były prezydent Rosji.

Zdaniem Miedwiediewa przed wojną w 2008 roku Zachód "popychał szaleńca (Michaiła) Saakaszwilego (ówczesny prezydent Gruzji - red.), aby ten dokonał agresji zbrojnej przeciwko cywilnym mieszkańcom Osetii Południowej i rosyjskim siłom pokojowym". - Zamiast przekonywać go, by szukał pokojowego rozwiązania bardzo skomplikowanego, etnicznego konfliktu, który tam dojrzał - mówił zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji.

Czytaj więcej

Wpis Miedwiediewa zniknął po kilku minutach. Nazwał Kazachstan "sztucznym państwem"

- Pamiętam jak, pod wpływem Amerykanów, pozycja (Gruzji) w kwestii pokojowego rozwiązania konfliktu zmieniła się w 2008 roku: od ostentacyjnego pragnienia szukania sposobu rozwiązania problemu po brak kontaktu - wspominał wydarzenia sprzed 14 lat Miedwiediew. Zdaniem byłego prezydenta Rosja w 2008 roku "wzywała, by Gruzja nie używała siły".

- Ta sama prowokacyjna, nazwijmy ją wprost, kryminalna polityka USA jest agresywnie realizowana na Ukrainie. To prawda, ze znacznie aktywniejszym wsparciem UE, która ostatecznie utraciła swoją niezależność - dodał Miedwiediew.

Były prezydent Rosji zarzucił przy tym Zachodowi, że ten "nie dba o los Ukrainy". - Ich cel jest ten sam - zniszczyć Rosję. To leży u podstaw skrajnie agresywnego, rusofobicznego agresywnego geopolitycznego procesu, zainicjowanego przez Zachód - dodał.

Rosja przeprowadza specjalną operację wojskową na Ukrainie, szukając pokoju na naszych warunkach

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji

- Nasza reakcja jest twarda, ale dokładnie przemyślana. Rosja przeprowadza specjalną operację wojskową na Ukrainie, szukając pokoju na naszych warunkach. Mamy własne narodowe interesy i zrealizujemy je wszystkimi dostępnymi środkami - podkreślił.

Miedwiediew mówił też, że NATO prezentuje "niestrudzone dążenia" do rozszerzania się w kierunku granic Rosji, "jak nowotwór", co "stało się globalnym problemem".

W 2008 roku Gruzja starała się odzyskać kontrolę nad Osetią Południową, uważaną przez społeczność międzynarodową za integralną część terytorium tego kraju, w obawie przed mającą nastąpić rosyjską interwencją wojskową w tym rejonie. Doprowadziło to do wkroczenia do Gruzji rosyjskiej armii.