Wołodin: Ukraina robi wszystko, by rosyjskie siły zbrojne się nie zatrzymały

Wiaczesław Wołodin, przewodniczący Dumy, niższej izby rosyjskiego parlamentu uważa, że władze w Kijowie robią wszystko, by "rosyjska armia nie zatrzymała się na granicy Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej".

Publikacja: 05.07.2022 12:35

Wołodin: Ukraina robi wszystko, by rosyjskie siły zbrojne się nie zatrzymały

Foto: AFP

Bliski współpracownik prezydenta Władimira Putina powiedział, że prowadzona "operacja specjalna zakończy się, gdy (Ukraińcy - red.) przestaną ostrzeliwać rosyjskie miasta i wsie".

- Oni sami prowadzą wszystko tak, że nasze wojska nie zatrzymują się na granicy Ługańskiej Republiki Ludowej i Donieckiej Republiki Ludowej - powiedział Wołodin.

- Ataki dokonywane są z terytorium obwodu charkowskiego i innych regionów - dodał.

W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putina pogratulował swojej armii przejęcia kontroli nad Lisiczańskiem. 

Zdaniem amerykańskiego think tanku Institute for the Study of War żołnierze, którzy brali udział w ofensywie, mają teraz odzyskać siły bojowe przed kolejnymi zadaniami.

Czytaj więcej

Putin prawdopodobnie zarządził przerwę operacyjną po zdobyciu Lisiczańska

Bliski współpracownik prezydenta Władimira Putina powiedział, że prowadzona "operacja specjalna zakończy się, gdy (Ukraińcy - red.) przestaną ostrzeliwać rosyjskie miasta i wsie".

- Oni sami prowadzą wszystko tak, że nasze wojska nie zatrzymują się na granicy Ługańskiej Republiki Ludowej i Donieckiej Republiki Ludowej - powiedział Wołodin.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 876
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 875
Konflikty zbrojne
Ukraiński portal: Podczas walk o Krynki zaginęło kilkuset ukraińskich żołnierzy
Konflikty zbrojne
Putin zużywa rezerwy. Za rok Rosja wyczerpie postsowieckie zapasy uzbrojenia
Konflikty zbrojne
Kontrole ukraińskiej straży granicznej. Mężczyźni bez legitymacji będą zawracani