- Teraz, bez przesady, można powiedzieć, że trwa decydująca walka w rejonie Siewierodoniecka, a wróg chce wypełnić zadanie postawione mu przez kierownictwo państwa i dotrzeć do granic obwodu ługańskiego do 26 czerwca. Rosyjska armia rzuciła praktycznie wszystkie siły i sprzęt do natarcia. Próbują przełamać naszą obronę i otoczyć zgrupowanie naszych wojsk broniące Lisiczańska i Siewierodoniecka - mówiła Malar.

Według niej siły zbrojne Ukrainy walczą o każdy metr ukraińskiej ziemi, zadając wrogowi bardzo poważne straty w ludziach i sprzęcie.

Czytaj więcej

Ambasador Rosji z zakazem wstępu do brytyjskiego parlamentu

- Nasze jednostki robią wszystko co możliwe, aby utrzymać terytorium i przeciwdziałać okrążeniu. Ale musimy zrozumieć, że wróg ma przewagę jeśli chodzi o broń, więc sytuacja jest skrajnie trudna - podkreśliła Malar.

Mówiąc o sytuacji w obwodzie charkowskim Malar mówiła, że Siły Zbrojne Ukrainy znajdują się blisko granicy państwa.

Niemal całe terytorium Ukrainy jest zagrożone uderzeniami rakietowymi

Hanna Malar, wiceminister obrony Ukrainy

- Zarówno Charków, jak i obwód charkowski zostały zwycięsko wyzwolone od wroga i z odległości, która dzieli nas od granicy, wróg czyni obecnie wszelkie wysiłki, by przeciwdziałać dotarciu Sił Zbrojnych do granicy. Walki trwają - powiedziała.

- Aktywna faza wojny na Ukrainie trwa i dziś nie ma bezpiecznego miejsca (w kraju) - podkreśliła Malar.

- Niemal całe terytorium Ukrainy jest zagrożone uderzeniami rakietowymi - dodała.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ