Przekazane Ukrainie zestawy HIMARS zostaną przekazane wraz z amunicją, która pozwoli Ukrainie razić cele na odległość ok. 80 km.

Zasięg przekazanej Ukrainie broni będzie znacznie mniejszy niż maksymalny zasięg broni rakietowej, którą dysponują Stany Zjednoczone - amerykańskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet (MLRS) mogą być wyposażone w amunicję, która pozwala razić cele na odległość do 300 km. USA nie chciały jednak przekazać Ukrainie broni o tak dużym zasięgu z obawy o to, że zostałaby wykorzystana do rażenia celów głęboko na terytorium Rosji, co mogłoby doprowadzić do eskalacji konfliktu.

Czytaj więcej

Biden: Nie chcemy wojny z Rosją. Nie chcemy obalić Putina

Dotychczas USA przekazywały Ukrainie haubice M777 o zasięgu ok. 25 km. Żaden zestaw artyleryjski ani rakietowy, którym dysponuje obecnie Ukraina, nie ma zasięgu tak dalekiego, jak zestawy HIMARS, które mają teraz trafić do ukraińskiej armii.

Nowy pakiet amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy ma zostać oficjalnie ogłoszony w środę. W jego skład wejdą - oprócz zestawów HIMARS - również radary, dodatkowe ręczne zestawy przeciwpancerne Javelin, pociski artyleryjskie, śmigłowce, pojazdy taktyczne i części zamienne pozwalające Ukraińcom na naprawę już posiadanego sprzętu.

80 km

Taki zasięg będą miały przekazane Ukrainie zestawy rakietowe HIMARS

Przedstawiciele administracji USA podkreślali we wtorek, że USA "nie zachęcają, ani nie umożliwiają Ukrainie uderzeń na cele poza jej terytorium" i "nie chcą przedłużania wojny".

Strona amerykańska miała otrzymać od Ukraińców zapewnienie, że nie użyją przekazanych im zestawów artylerii rakietowej do atakowania celów w Rosji.

Przedstawiciele administracji USA przekonują, że nowe zestawy rakietowe wzmocnią pozycję Ukrainy w negocjacjach z Rosją.