Volker zwraca uwagę, że choć miasto jest ważne jeśli chodzi o obwód ługański, to "nie jest tak ważne dla całego przebiegu walk".
- Sądzę, że Ukraińcy będą w stanie przegrupować się i odepchnąć Rosjan - ocenia były specjalny wysłannik USA na Ukrainę.
Pytany o to czy wojna może obecnie wchodzić w fazę, w której Ukraina zacznie tracić "kluczowe obszary" na rzecz Rosji, Volker odparł, że nie obawia się ponieważ natarcie Rosjan było jak dotąd "niezwykle wolne i chaotyczne".
Były ambasador przy NATO zwrócił uwagę, że Rosjanie skupiają wszystkie siły na Siewierodoniecku, podczas gdy Ukraińcy kontratakują w obwodzie charkowskim i chersońskim.
Czytaj więcej
Przywódca samozwańczej, separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej na antenie telewizji Rossija-24 nie wykluczył, że obrońcy zakładów Azowstal w...
- Kiedy ta bitwa (o Siewierodonieck - red.) się zakończy, (Rosjanie) będą znacząco osłabione - ocenił Volker.
Volker stwierdził też, że błędem jest decyzja Joe Bidena, by nie dostarczać Ukrainie zestawów rakietowych dalekiego zasięgu, by nie doprowadzić do eskalacji konfliktu przez Rosję.
Rosja ma pełne ręce roboty z zajmowaniem Ukrainy, ostatnia rzecz, jakiej by chciała, to otwarcie kolejnego front
- Sądzę, że to jest złe odczytywanie Rosji, sądzę, że Rosja ma pełne ręce roboty z zajmowaniem Ukrainy, ostatnia rzecz, jakiej by chciała, to otwarcie kolejnego front - stwierdził.
Jak dodał były amerykański ambasador przy NATO najważniejsze jest, aby USA "zrobiły wszystko, co można, by pomóc Ukraińcom odeprzeć Rosjan i usunąć ich z terytorium" Ukrainy.