Wereszczuk oświadczyła, że otwarcie korytarza humanitarnego dla obrońców Azowstalu dałoby szansę znajdującym się na terenie huty osobom na ratunek.

- To zależy od Rosji i to obecnie negocjujemy. Tylko, gdy uda się to osiągnąć możemy rozmawiać o dalszych krokach - dodała.

Jednocześnie Wereszczuk stwierdziła, że otwieranie korytarzy humanitarnych na Ukrainie przychodzi z trudem, ponieważ Rosja nie chce współpracować przy ewakuacjach.

- W rzeczywistości Rosja nie chce żadnych ewakuacji. Chcą zniszczyć wszystko i wszystkich. Tylko wy, drodzy dziennikarze, społeczności międzynarodowa, obywatele cywilizowanego świata, możecie nie pozwolić, by do tego doszło. Trzeba się skupić na Azowstalu, na przeciwdziałaniu bombardowaniu przez agresora i niszczeniu wszystkich, którzy się tam znajdują. To nasza wspólna sprawa - nie pozwolić zabijać ludzi, którzy nie mogą się bronić - powiedziała ukraińska wiceminister.

Czytaj więcej

CNN pokazuje nagranie, na którym Rosjanie zabijają cywilów

Ukraina wyraziła wcześniej gotowość do wymiany ciężko rannych obrońców zakładów Azowstal w Mariupolu na rosyjskich jeńców wojennych.

Zdaniem Wereszczuk obecnie jest niemożliwe odblokowanie zakładów Azowstal środkami militarnymi (Mariupol jest oblężony przez Rosjan od 2 marca, linia frontu przebiega wiele kilometrów na zachód od miasta). Obrońcy Azowstalu nie chcą się poddać, a Rosjanie nie zgadzają się na to, by zostali ewakuowani.

Rosja nie chce żadnych ewakuacji. Chcą zniszczyć wszystko i wszystkich

Iryna Wereszczuk, wicepremier Ukrainy

7 maja Wereszczuk ogłosiła, że wszystkie kobiety, dzieci i seniorzy zostali ewakuowani z huty Azowstal w Mariupolu i że cywilna część ewakuacji Mariupola została zakończona. Od tego czasu trwa rosyjski szturm na Azowstal wspierany przez ciężką artylerię, broń pancerną i lotnictwo.

Na terenie zakładów Azowstal ma przebywać obecnie ok. kilkuset rannych żołnierzy, pozbawionych dostępu do leków i właściwej opieki medycznej. Stan wielu rannych jest bardzo ciężki.