W Niemczech trwają rozmowy na temat uniezależnienia się od rosyjskich surowców. Rząd oskarżany jest o finansowe wspieranie rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Minister gospodarki Robert Habeck został zapytany na konferencji prasowej, czy śmierć cywilów na Ukrainie skłoni Niemcy do poparcia zakazu importu rosyjskiej energii.

- Codziennie pracujemy nad stworzeniem warunków wstępnych w kierunku embarga - powiedział, dodając, że takie podejście "codziennie szkodzi Putinowi".

Czytaj więcej

Morawiecki nazywa Rosję krajem faszystowskim. Apeluje do Scholza, Macrona, Merkel

W ramach planu uczynienia swojej gospodarki neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 roku, Niemcy planują stopniowe zakończenie importu gazu.

Markus Soeder, premier Bawarii, skrytykował rząd za ideologiczne nastawienie na przestawienie się wyłącznie na energię wiatrową i słoneczną.

- Potrzebujemy pięciu elektrowni atomowych przez kolejne pięć lat i rurociągu z południa Europy do południowych Niemiec - powiedział. 

Niemcy mają zamknąć swoje pozostałe elektrownie jądrowe pod koniec roku. Rosyjski gaz był pierwotnie przewidziany jako "most", który miał napędzać gospodarkę w okresie od zakończenia produkcji energii jądrowej do jej całkowitego zastąpienia przez źródła odnawialne.