- Wojna trwa - podkreśliła Maliar.

- Pomimo faktu, że stawiamy silny opór, pomimo heroizmu Sił Zbrojnych Ukrainy, pomimo wyzwolenia obwodu kijowskiego, musimy rozumieć, że ryzyko eskalacji, prawdopodobieństwo ataków rakietowych, w tym przeciwko dużym miastom, utrzymuje się. Nawet mówiąc o wyzwalanych miastach, musimy rozumieć, że wojna trwa - mówiła wiceminister obrony.

Czytaj więcej

Morawiecki nazywa Rosję krajem faszystowskim. Apeluje do Scholza, Macrona, Merkel

- Dziś wróg nie porzuca swojej chęci zajęcia Ukrainy. Szaleje zacięta wojna, zacięte bitwy o każdy cal naszej ziemi, o każdą miejscowość - podkreśliła Maliar.

Według wiceminister obrony wycofanie się Rosjan z obwodu kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego nie oznacza, że wróg kapituluje.

Pomimo faktu, że stawiamy silny opór, pomimo heroizmu Sił Zbrojnych Ukrainy, ryzyko eskalacji, prawdopodobieństwo ataków rakietowych, w tym przeciwko dużym miastom, utrzymuje się

Hanna Maliar, wiceminister obrony Ukrainy

Maliar mówiła, że "rosyjscy najeźdźcy koncentrują siły w innych regionach, częściowo wycofują się na Białoruś, by się przegrupować".

- Dziś wschodnia Ukraina jest obszarem wysokiego ryzyka, celem wroga jest zajęcie Charkowa, Mariupola i Odessy - przekonywała wiceminister obrony.