- Wojna trwa - podkreśliła Maliar.
- Pomimo faktu, że stawiamy silny opór, pomimo heroizmu Sił Zbrojnych Ukrainy, pomimo wyzwolenia obwodu kijowskiego, musimy rozumieć, że ryzyko eskalacji, prawdopodobieństwo ataków rakietowych, w tym przeciwko dużym miastom, utrzymuje się. Nawet mówiąc o wyzwalanych miastach, musimy rozumieć, że wojna trwa - mówiła wiceminister obrony.
Czytaj więcej
Po 40 dniach agresji rosyjskiej na Ukrainę nikt nie ma wątpliwości, że to, z czym mamy do czynienia, to czyste zło - mówił na konferencji prasowej...
- Dziś wróg nie porzuca swojej chęci zajęcia Ukrainy. Szaleje zacięta wojna, zacięte bitwy o każdy cal naszej ziemi, o każdą miejscowość - podkreśliła Maliar.
Według wiceminister obrony wycofanie się Rosjan z obwodu kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego nie oznacza, że wróg kapituluje.
Pomimo faktu, że stawiamy silny opór, pomimo heroizmu Sił Zbrojnych Ukrainy, ryzyko eskalacji, prawdopodobieństwo ataków rakietowych, w tym przeciwko dużym miastom, utrzymuje się
Maliar mówiła, że "rosyjscy najeźdźcy koncentrują siły w innych regionach, częściowo wycofują się na Białoruś, by się przegrupować".
- Dziś wschodnia Ukraina jest obszarem wysokiego ryzyka, celem wroga jest zajęcie Charkowa, Mariupola i Odessy - przekonywała wiceminister obrony.