Łukaszenko mówił o tym w rozmowie z dziennikarzami po oddaniu głosu w referendum konstytucyjnym, które w niedzielę odbywa się na Białorusi.

Według dyktatora kwestia rozmieszczenia broni atomowej na terytorium Białorusi była przedmiotem jego rozmowy z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem (do rozmowy takiej doszło w sobotę). Łukaszenko wskazał, że jeśli Zachód rozmieści broń atomową w pobliżu granicy Białorusi, on zwróci się do przywódców Rosji o powrót broni atomowej na Białoruś.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Zanim się obrócą, będziemy przy La Manche

- Rozmawiałem wczoraj z Macronem. Powiedziałem, że mogę rozmieścić broń atomową na terytorium kraju zgodnie z obecną konstytucją. Nikt nam tego nie zabroni - mówił Łukaszenko.

Powiedziałem mu, że jeśli USA lub Francja rozmieści broń atomową w Polsce, na Litwie, w pobliżu naszych granic, wtedy ja zwrócę się do Putina, by zwrócił broń atomową Białorusi

Aleksander Łukaszenko, białoruski dyktator

Dyktator dodał, że wskazał też Macronowi kiedy Białoruś rozmieściłaby broń atomową na swoim terytorium. - Powiedziałem mu, że jeśli USA lub Francja rozmieści broń atomową w Polsce, na Litwie, w pobliżu naszych granic, wtedy ja zwrócę się do Putina, by zwrócił broń atomową Białorusi, którą oddałem bez warunków wstępnych - dodał (chodzi o broń, która pozostała na terytorium Białorusi po rozpadzie ZSRR).

- To tyle - zakończył.