Gdyby pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się teraz, Andrzej Duda zdobyłby według IBRiS 44 proc. głosów, a to wynik lepszy niż poparcie dla PiS. Urzędujący prezydent ma zatem własny elektorat, sympatyków, którzy są gotowi go poprzeć, mimo rozczarowania partią rządzącą. Zła wiadomość dla Dudy jest taka, że jego szanse na wygraną w pierwszej turze nie są wysokie. Powodem jest przede wszystkim duża liczba kandydatów. 23,3 proc. głosujących poparłoby dziś Małgorzatę Kidawę-Błońską, 7 proc. – Władysława Kosiniaka-Kamysza. Za nimi znaleźliby się Robert Biedroń, Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak.