Do kontaktów Izraela i Arabii Saudyjskiej miało dojść za pośrednictwem amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM). Według portalu Walla w ramach tych kontaktów Izrael pomógł Arabii Saudyjskiej w ustalaniu rozmieszczenia sił wspieranych przez Iran rebeliantów Huti oraz rozpoznawaniu ich zamiarów operacyjnych.
Arabia Saudyjska i Izrael nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, ale łączą ich wspólne interesy w dziedzinie bezpieczeństwa
Portal podał, że wcześniej izraelskie siły zbrojne wykorzystywały swoje zdolności wywiadowcze w rejonie cieśniny Ormuz, wspierając USA w lokalizowaniu pozycji sił irańskich. Rijad miał zwrócić się o podobną pomoc w rozpoznaniu rozmieszczenia sił Huti. Współpracę nawiązano pomimo tego, że Arabia Saudyjska uzależnia postępy w normalizacji stosunków z Izraelem od rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jednak mimo braku formalnych stosunków dyplomatycznych oba państwa mają jednak zbieżne interesy w dziedzinie bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
W chwili, gdy blokada cieśniny Ormuz stała się orężem Iranu, drugi ze strategicznie ważnych szlaków morskich, cieśnina Bab al Mandab (Brama Łez), s...
Kontakty izraelsko-saudyjskie mają związek z nasileniem w ostatnim tygodniu ataków Huti na terytorium i infrastrukturę Królestwa. Drony Huti uderzyły m.in. w saudyjski rurociąg Wschód-Zachód i stacje pomp, co doprowadziło do wstrzymania przesyłu ropy. Po zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz w lutym Arabia Saudyjska przekierowała część eksportu ropy rurociągiem Wschód-Zachód do portu nad Morzem Czerwonym, skąd surowiec transportowano do Azji przez cieśninę Bab al-Mandab.
Ofensywa Huti w Jemenie
W rejonie tej cieśniny siły Huti zajęły kilka strategicznych wysp na Morzu Czerwonym i zakazały saudyjskim jednostkom przepływania przez ten strategiczny szlak wodny, wywierając w ten sposób presję gospodarczą i polityczną na Rijad.
Według cytowanych przez Wallę przedstawicieli służb bezpieczeństwa rozwój sytuacji budzi obawy w Arabii Saudyjskiej i innych państwach regionu. Dotyczą one możliwości zawarcia przez USA odrębnych porozumień z Iranem i Huti, które nie zapewniłyby pozostałym państwom regionu trwałych gwarancji bezpieczeństwa.
Wojna domowa w Jemenie, czyli wojna zastępcza między Iranem a Arabią Saudyjską
Tymczasem Huti poinformowali 14 września, że wystrzelili dziesiątki pocisków balistycznych i dronów na bazę wojskową w Chamis Muszajt na południu Arabii Saudyjskiej. Z kolei wojska saudyjskie miały przeprowadziły w ciągu ostatniej doby 54 naloty lotnicze na cele Huti.
Wznowienie konfliktu w Jemenie po latach względnego spokoju budzi obawy o dalszą eskalację sytuacji na całym Bliskim Wschodzie, co z kolei wpłynie na dostawy ropy – skomentowała agencja Reutera, dodając, że 14 września ceny ropy wzrosły o ponad 4 proc., ale dość szybko spadły do poziomu bliskiego temu z piątku.
Obecna eskalacja w Jemenie to kontynuacja wojny domowej w tym kraju, która trwa od 2014 r. i jest postrzegana jako wojna zastępcza między Iranem, który wspiera Huti, a Arabią Saudyjską, która stanowi trzon koalicji wspierającej uznawany na arenie międzynarodowej rząd.