Reklama

Chrabota: Władzo, nie jesteśmy z innej gliny

Polska, Europa Środkowa. Jakieś siedem, może siedem i pół tysiąca kilometrów od chińskiego Wuhanu. Ale do włoskiego Mediolanu, stolicy Lombardii, czy sąsiedzkich Niemiec już dużo bliżej.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Mimo że epicentrum epidemii jest w Chinach, śmiertelny koronawirus dotarł jednak do Europy. Lombardia, Francja, Niemcy w przekazach telewizyjnych całego świata. A u nas? Obrazek numer jeden: Lotnisko Okęcie, niedziela 23 lutego. Po kolei lądują czartery z narciarzami z włoskich Alp i Dolomitów. Najpierw lot z Wenecji. Przybyli nikogo nie interesują. Potem ląduje Mediolan. Cisza, żadnych służb, maseczek, termometrów, nic. A przecież Włochy to pod względem statystyki trzeci z najbardziej zainfekowanych krajów. Ponad 200 przypadków zakażeń, sześć zgonów. Czyżby nasze służby sanitarne o tym nie wiedziały? Albo wierzyły, że jesteśmy dostatecznie szczelni pod względem sanitarnym? Albo że jesteśmy genetycznie inni i się nie zarażamy? Iluzja.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama