Reklama

Kampania wyborcza: spokojny Jarosław Kaczyński - Zaremba

Gdyby chcieć podsumować dotychczasową kampanię PiS, wystarczy jedno zdanie: partii udaje się schodzić z linii strzału.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Kolejne wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, w ostatnią sobotę na konwencji we Wrocławiu, są twarde, ale spokojne. Trudno z nich wybrać jedno, dwa kontrowersyjne zdania, nad którymi potem pastwiliby się politycy PO,  a media elektroniczne powtarzały do znudzenia w formie prześmiewczych dżingli.

Kaczyński zbyt często brał na siebie rolę najbardziej zadziornego polityka własnej partii. Tym razem tego nie robi. Prawie nie krzyczy. To problem dla twórców kampanii PO. Muszą znaleźć coś, co szczególnie wystraszy chwiejnych wyborców, jak w 2007 roku. Coś, co zachęci ich, aby w ogóle poszli do urn. Na razie o takie bodźce nie jest łatwo. Stąd narastająca nerwowość po tamtej stronie. Rolę zastępczych tematów gra a to ultymatywne żądanie prowadzenia debat, a to wpadki pisowskich harcowników, jak słowa rzecznika Adama Hofmana o "chłopach". Każda ostrzejsza wypowiedź Kaczyńskiego o rządzie jest traktowana jak nietakt. Wszyscy jednak czują, że ten chór oburzenia jest jakiś wymęczony,  a przykłady potknięć – wyolbrzymione, podgrzewane na siłę. Jeśli PiS, a przede wszystkim jego lider utrzyma się  w tej roli, może nie wygra (chyba nie gra o zwycięstwo), ale uczyni przewagę Platformy niewielką, problematyczną.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama