Pluszak, oprócz śmiałych eksperymentów z językiem polskim, zajmuje się od dłuższego czasu pełnieniem roli społecznego rzecznika władzy. No może nie do końca społecznego, ale na pewno bez etatu. To degradacja, z którą Pluszak raczej się już pogodził.
Bo jakieś osiem lat temu Pluszak nie był jeszcze Pluszakiem, lecz wierzył, że świat, a zwłaszcza Polska leży u jego stóp. Krzywdę w sumie zrobili mu dziennikarscy dowcipnisie, którzy wówczas robili z nim wywiady z pytaniami o plany polityczne. Oni i czytelnicy mieli ubaw, ale biedny Pluszak w to uwierzył. Wydał nawet manifest polityczny (ciągle dostępny na popularnym portalu aukcyjnym w cenie od 1,90 PLN w opcji „Kup teraz!").