Reklama

Michał Szułdrzyński: Wołodymyr Zełenski wpadł w pułapkę historii UPA

Wołodymyr Zełenski ze łzami w oczach opowiadał o Buczy, rosyjskich zbrodniach i rozmowach z Donaldem Trumpem. Wywiad u Stevena Bartletta obejrzały miliony. Ukraiński prezydent pokazał ludzką twarz, ale jego słowa o nazizmie rodzą pytania o ukraiński kult UPA.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

Foto: REUTERS

Reklama
Reklama
Reklama

Jeśli to PR-owcy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wpadli na pomysł umówienia rozmowy z niezwykle popularnym podcasterem Stevenem Bartlettem, autorem mającego 21 milionów fanów programu „The Diary of A CEO”, powinni dostać od swego szefa premię. W kilka dni podcast z udziałem ukraińskiego przywódcy na różnych platformach obejrzano miliony razy. Większość komentarzy była Zełenskiemu życzliwa.

Bo też Bartlett przeprowadził niezwykle osobistą rozmowę. Dyskutował o dzieciństwie, młodości, początkach kariery zawodowej obecnego prezydenta. Na widzach z pewnością zrobiły wrażenie momenty, gdy Zełenski miał łzy w oczach. To wzruszenie, a może gra aktorska? Z punktu widzenia celu, jakim było przeciwstawienie okrutnego Putina i nieprzewidywalnego Trumpa bardzo ciepłemu, ludzkiemu Zełenskiemu, nie ma to znaczenia. Bo ten cel udało się osiągnąć.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama