Akcję zainicjowały związki zawodowe z Włoch, Francji, Grecji, hiszpańskiego Kraju Basków, Turcji i Maroka. Dotychczas poparło ją ponad 25 organizacji związkowych działających w 113 portach.
Strajk portowców w 22 krajach
Strajk ma objąć najważniejsze porty przeładunkowe w Europie i poza nią, w tym Hamburg, Walencję, Hawr, Algeciras, Pireus i Genuę, a także marokański Tanger Med oraz indyjski Nhava Sheva.
Czytaj więcej
Przedstawiamy przegląd najważniejszych wydarzeń mijającej nocy: zamieszki i zatrzymania we Francji, Włoszech, Portugalii i Albanii; Donald Trump ch...
Na razie nie wiadomo jednak, ilu pracowników weźmie udział w proteście ani jak poważne będą jego konsekwencje dla transportu morskiego. Rzecznik portu w Genui poinformował, że spodziewa się jedynie niewielkich utrudnień. Z kolei władze portu w Pireusie ostrzegły przed zakłóceniami w kursowaniu promów na greckie wyspy. Do akcji przyłączyły się m.in. niemiecki związek zawodowy ver.di, największa irlandzka organizacja związkowa SIPTU, duński związek 3F oraz francuska federacja CGT Ports et Docks.
Jak informuje Reuters, poza Europą organizatorzy spodziewają się utrudnień w pracy kilkunastu portów w Indiach. Strajk poparła również indyjska Federacja Pracowników Transportu Wodnego (Water Transport Workers Federation of India, WTWFI).
Propalestyńska inicjatywa Global Sumud Flotilla, która wielokrotnie podejmowała próby przełamania izraelskiej blokady Strefy Gazy w celu dostarczenia pomocy humanitarnej, zapowiedziała wsparcie strajku poprzez przeprowadzenie „skoordynowanych, strategicznych działań na wodzie”.
Strajk we Włoszech i Grecji
Włoski oddolny związek zawodowy Unione Sindacale di Base (USB) ogłosił na ten sam dzień 24-godzinny strajk generalny. Demonstracje zaplanowano w ponad 40 włoskich miastach.
W piątek w greckich portach mają pozostać promy, ponieważ do protestu przyłączają się tamtejsze związki zawodowe pracowników portowych, mechaników okrętowych i marynarzy. – Wyślemy z Pireusu własne przesłanie pokoju i okażemy solidarność z narodami cierpiącymi z powodu wojny – oświadczyli pracownicy największego greckiego portu. Pozostałe greckie związki zawodowe planują 24-godzinny strajk.
Portowcy protestują przeciw transportowi broni
W maju 2026 r. organizacje zrzeszające pracowników portowych z ponad 35 krajów europejskich opublikowały tzw. deklarację stambulską. Domagały się w niej zaprzestania wykorzystywania infrastruktury portowej do transportu broni przeznaczonej do stref działań wojennych.
Włoskie porty, przede wszystkim Genua, odgrywały szczególnie ważną rolę w dotychczasowych protestach przeciwko transportowi uzbrojenia. Tamtejsi pracownicy wielokrotnie blokowali przeładunek towarów kierowanych do Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych.
Z danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), opublikowanych na początku tego roku, wynika, że w latach 2021–2025 Europa stała się największym importerem uzbrojenia na świecie.
– Od samolotów po czołgi, od karabinów po naboje, od materiałów wybuchowych po amunicję, od mundurów po buty – nasze porty stały się bazami zaopatrzeniowymi i punktami przerzutowymi wykorzystywanymi do prowadzenia wojen i ludobójstwa – oświadczyli przedstawiciele związków zawodowych podczas konferencji prasowej, na której zapowiedziano strajk.
Przedstawiciele indyjskiej federacji WTWFI poinformowali, że w wyniku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem zginęło około 15 indyjskich marynarzy, a wielu innych utknęło na morzu. Ich zdaniem pokazuje to, jak wysoką cenę za konflikty zbrojne płacą osoby pracujące w transporcie morskim.