– Donald chciałby zamknąć temat w trzy dni. Żadnego saloniku VIP nie było – przekonywał w rozmowie z „Rzeczpospolitą” w czwartkowy wieczór jeden z członków zarządu Koalicji Obywatelskiej.
Dziś już wiadomo, że premier Donald Tusk ma większy problem, niż się spodziewał. Zwolnienie 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka ze Szpitala Południowego w Warszawie i wyrzucenie go z Koalicji Obywatelskiej nie zamyka sprawy. Raport kolektywu Res Futura pokazuje, że dyskusja na temat młodego lekarza, który w rok zarobił 1,6 mln zł, zdominowała Internet – miała zasięg 103 mln. 96 proc. komentarzy uderza – jak wynika z raportu – w tzw. uprzywilejowaną kastę. Sprawa ma swój dalszy bieg.
Czytaj więcej
Według ustaleń portalu Zero.pl prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski otrzymał w lipcu 2025 r. szczegółową informację o zastrzeżeniach dotyczących fu...
Rafał Trzaskowski i Marcin Kierwiński na celowniku. Partyjne rozgrywki w tle?
Publiczne wystąpienia prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, któremu podlega szpital, oraz Marcina Kierwińskiego, który odpowiada za warszawskie struktury KO, nie zamykają sprawy. Przeciwnie. Tajemnicą poliszynela jest, że panowie nie przepadają za sobą, a Kierwiński próbował kierować stołecznym ratuszem z tylnego siedzenia. Kiedy podczas piątkowej konferencji padło pytanie do Trzaskowskiego o odpowiedzialność Kierwińskiego, prezydent stolicy nie bronił kolegi. Chwilę później gruchnęła informacja z portalu Zero.pl, który ujawnił sprawę młodego lekarza, że Trzaskowski otrzymał w lipcu 2025 r. szczegółową informację o zastrzeżeniach dotyczących funkcjonowania Warszawskiego Szpitala Południowego oraz działalności Dawida Kacprzyka. Podczas konferencji prasowej prezydent stolicy zapowiedział, że w warszawskim Szpitalu Południowym zostanie powołana nowa rada nadzorcza i nie będzie w niej polityków. Prezydent stolicy broni się przed zarzutami, które również jemu mogą zaszkodzić. Autorem wiadomości o zastrzeżeniach w Szpitalu Południowym był ówczesny ordynator oddziału chirurgii, który dwa miesiące później stracił pracę. „Prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji” – odpowiada prezydent Warszawy. W KO pojawiają się obawy, że teraz Trzaskowski z Kierwińskim będą przerzucać się winą. Problemów jest więcej.
Lista polityków KO, którzy leczyli się w saloniku VIP
Prezydent Trzaskowski przekonuje, że nie ma i nie było żadnego saloniku VIP. W partii zapanował popłoch. Politycy obawiają się, że ich nazwiska zaraz wypłyną. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że premier jest w ich posiadaniu. Partia nie ma jasnej strategii działania. W tym czasie PiS oskarża kolejnych polityków KO, że byli leczeni poza kolejnością. Małgorzata Kidawa-Błońska zaprzeczyła, jakoby korzystała z saloniku. W partii Tuska panuje frustracja i popłoch. Członkowie KO dysponują informacjami o nieprawidłowościach w szpitalach za rządów PiS i o tym, jak korzystali z ochrony zdrowia jako uprzywilejowani. – Ordynator ze Szpitala Południowego nie stracił pracy przez donos, ale przez nieprawidłowości. Nie chcemy iść na wojnę z lekarzami – mówi nam parlamentarzysta KO.
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że premier Donald Tusk ma pretensje do ministry zdrowia, że milczy i nie rozlicza lekarzy. – Donald jest wściekły! Powinna przejąć inicjatywę i wziąć na siebie problem z lekarzami – relacjonuje nam polityk KO. Jednak inny eurodeputowany partii uważa, że „lepiej, żeby Jolanta Sobierańska-Grenda milczała, bo retorycznie tylko nas pogrąży”. Czy głowa Dawida Kacprzyka pozostanie jedyną, która poleciała?
Czytaj więcej
Szef MSWiA Marcin Kierwiński pytany o ewentualną dymisję minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy w związku z sytuacją w Szpitalu Południowym...
Czy będą w rządzie dymisje za salonik VIP?
„Rzeczpospolita” zapytała rzecznika rządu Adama Szłapkę, czy szykują się w rządzie dymisje w związku z salonikiem VIP? Rzecznik rządu nie odpowiedział.
– Salonik VIP wpłynie znacząco na sytuację Koalicji Obywatelskiej i rządu. Salonik VIP to coś znacznie gorszego dla KO niż ośmiorniczki, które były czytelne dla Polaków. Tu pojawił się też lęk tych, którzy korzystają z publicznej ochrony zdrowia. Gorzej KO mieć już nie może. Przejechanie po pijanemu zakonnicy na pasach wydaje się drobnym scenariuszem przy saloniku VIP. To niepojęte, jak Fundusz Sprawiedliwości, który nie podobał się Polakom i wzmocnił Brauna – PiS już zapłaciło cenę za swoją butę. Teraz zgłosiła się partia Tuska, żeby w nią uderzyć jeszcze raz. Politycznie to będzie bardzo kosztowna sprawa. Opozycja dostała broń do ręki i każdy włos będzie dzielić na czworo w tej sprawie, jak listę nazwisk z saloniku VIP – komentuje „Rz” prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Czytaj więcej
Ile „saloników VIP” powstało za obecnych rządów? Koalicję rządową może uratować tylko Robert Bąkiewicz i krótka pamięć wyborców, którzy pójdą do ur...