Reklama

Michał Szułdrzyński: Po unieważnieniu wyborów na przewodniczącą Polski 2050 - Szymon, musisz!

Kryzys w Polsce 2050, chwiejna koalicja i trudna sytuacja międzynarodowa to powody, dla których Hołownia powinien wrócić do gry o przywództwo w partii. Czas na polityczne przywództwo, nie wygodne decyzje

Publikacja: 13.01.2026 21:04

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Polityka, jako pewna forma służby publicznej, ma to do siebie, że niekiedy stawia nieprzyjemne wyzwania. I zmusza do zrobienia na rzecz tej służby publicznej nie to, co się chce czy na co się ma ochotę, ale to, co w danej chwili słuszne, co prowadzi do większego dobra. Właśnie odwołując się do tych zasad uważam, że Szymon Hołownia powinien zmienić swoją wcześniejszą decyzję i wystartować na przewodniczącego Polski 2050.

Czytaj więcej

Polska 2050 zwróci się do ABW. „Zewnętrzna próba ingerencji”

Trzy powody, dla których Szymon Hołownia powinien rozważyć powrót do gry o przywództwo w Polsce 2050

Ważnych powodów na rzecz takiego ruchu są co najmniej trzy. Po pierwsze dotychczasowy proces wyboru i unieważnienie głosowania w drugiej turze na przewodniczącego tej partii wprowadziły ją w stan takiego rozedrgania, że może prowadzić nie tylko do jej rozpadu, ale zagrozić trwałości koalicji. Tymczasem – bez względu na to, jak ktoś ocenia obecny rząd – Polska potrzebuje stabilnego rządu. Koalicja 15 października wciąż ma w Sejmie większość i w związku z tym ma demokratyczny mandat do sprawowania w Polsce władzy. A dramatyczna sytuacja międzynarodowa, niepewny los wojny, trudne do oceny konsekwencje ciężkiej zimy dla morale Ukraińców, wszystko to czynniki, które sprawiają, że lepiej, by Polska miała stabilny rząd, który jest w stanie prowadzić politykę zagraniczną, budować armię i podtrzymywać nasze sojusze. I to pierwszy powód , dla którego Hołownia powinien zmienić zdanie i spróbować przejąć kontrolę nad założoną przez siebie partią.

Bo – i to drugi powód – dotychczasowy proces wyborczy pokazał, jak wyrasta ponad swoją partię przewodniczący Szymon Hołownia. Nie ma może idealnych organizacyjnych umiejętności, ale z pewnością ma spośród możliwych przywódców swej partii najwięcej charyzmy, politycznej przenikliwości i politycznego talentu. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że nie spełniły się na razie jego marzenia o karierze międzynarodowej, może zmienić plany i powrócić do partyjnej roboty.

Szczególnie, że – i to trzeci punkt – partia, która nie odwołuje się ani do prawicowego, ani lewicowego populizmu, tylko stara się być głosem umiarkowanego centrum, jest w Polsce potrzebna. Bez niej będziemy skazani na nieustanne radykalizowanie się PiS i KO, które będą starały się ścigać z Konfederacją. Na to polska polityka też nie bardzo jest w stanie sobie pozwolić w geopolitycznej sytuacji, o której pisałem powyżej.

Reklama
Reklama

Czy Szymon Hołownia będzie potrafił wymyśleć się po raz kolejny na nowo?

Oczywiście jest pytanie, czy Polska 2050 jest w stanie jeszcze odzyskać swoich wyborców, których utraciła na kolejnych zakrętach.

Ale nie tylko partia musi się dziś wymyślić na nowo. Musi to samo zrobić sam Szymon Hołownia. Warto przypomnieć, że Donald Tusk był mniej więcej w tym samym wieku, co dziś Hołownia, gdy w 2005 r. przegrał , wydawało się, wygrane wybory prezydenckie z Lechem Kaczyńskim, a jego partia nie brała udziału w budowaniu koalicji PO-PiS. Wtedy Tusk wydawał się zupełnie przegrany, ale poprowadził Platformę zaledwie dwa lata później do trzech wyborów parlamentarnych, które dały mu władzę (2007, 2011 i 2023). Tusk też wydawał się też przegrywem kilka lat wcześniej, pod koniec 2000 r. , gdy przegrał bój o przywództwo w Unii Wolności. Ale zarówno w 2000, jak i pięć lat później Tusk umiał wymyśleć się na nowo.

Hołownia jest dziś potwornie poobijany. Musiałby połknąć język, ponieważ zapowiedział kilkakrotnie, że się wycofuje. I zapewne nie ma ochoty wracać po raz kolejny do tej samej rzeki. Ale polityka nie zawsze polega na tym, że robi się to, na co się ma ochotę.

Marszałku Hołownio, czas na decyzję. Czasu nie ma dużo. By nawiązać do słynnego tytułu prasowego: Szymon, musisz!

Komentarze
Bogusław Chrabota: Stop nienawiści. Pamiętajmy o Pawle Adamowiczu
Komentarze
Estera Flieger: Nie każdy bohater nosi pelerynę. Polska 2050 ratuje nas przed internetowymi wyborami
Komentarze
Donald Tusk się wścieknie? Polsce 2050 może grozić rozłam
Komentarze
Jacek Nizinkiewicz: Azyl dla Zbigniewa Ziobry i jego żony potwierdza, że PiS może się bać rozliczeń
Komentarze
Bogusław Chrabota: Podzwonne dla Szymona Hołowni, Polska 2050 zniknie. Co było jej grzechem nr 1?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama