Reklama

Michał Szułdrzyński: Łatanie służby zdrowia

Możemy budować świetne szpitale tymczasowe i mieć w zapasie setki respiratorów, ale jeśli nie będą w nich pracować przyzwoicie opłacani ludzie, którzy mają czas odpocząć, system runie.
Premier Mateusz Morawiecki w szpitalu tymczasowym na PGE Narodowym

Premier Mateusz Morawiecki w szpitalu tymczasowym na PGE Narodowym

Foto: fot. PGE Narodowy/ Adam Chełstowski

Specjaliści od bezpieczeństwa sieci zawsze powtarzają, że każdy system jest tak odporny, jak jego najsłabsze ogniwo. Przedsiębiorstwo może stosować genialne zabezpieczenia, ale jeśli niefrasobliwy pracownik otworzy podejrzany załącznik, wprowadzając do wewnętrznej sieci wirusa, nie pomogą nawet najlepsi specjaliści. Podobnie jest z systemem ochrony zdrowia. Pamiętamy doskonale zdjęcia z północnych Włoch z lutego i marca, gdzie opieka zdrowotna załamała się pod naporem chorych na Covid. A wytrzymałość takiego systemu, który teraz i u nas trzeszczy w szwach, zależy od wytrzymałości lekarzy i pielęgniarek. Możemy budować świetne szpitale tymczasowe i mieć w zapasie setki respiratorów, ale jeśli nie będą w nich pracować przyzwoicie opłacani ludzie, którzy mają czas odpocząć, system runie. Tymczasem wśród personelu medycznego daje się odczuć coraz większą frustrację. Stan wyjątkowy trwa tam już od wielu miesięcy, a niestety póki wystarczający procent populacji nie zostanie zaszczepiony skuteczną szczepionką, póty to się nie zmieni.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama